paxKiedy sięgałam po książkę „Pax” Sary Pennypacker, byłam przekonana o tym, że biorę do ręki tytuł dedykowany dzieciom. Przeliczyłam się. Chociaż opowiada o chłopcu i lisie, z którym łączy go przyjaźń, powieść ta jest raczej dla młodzieży i dorosłych. W wielu momentach przekazywane są treści i prawdy o życiu, które mi osobiście kojarzą się z „Małym księciem”.

Matka Petera zmarła w wypadku, kiedy chłopiec miał kilka lat. Samotnie wychowywany przez ojca znajduje malutkiego, kilkutygodniowego liska, Paxa, który z czasem staje się jego najlepszym przyjacielem. Ich wzajemna miłość i szacunek są przerwane, kiedy tata Petera musi iść na wojnę. Chłopiec ma zamieszkać z dziadkiem, a ten nie będzie tolerował zwierząt. Ojciec zawozi Petera i Paxa do lasu, gdzie lisa porzucają.

Wojna to choroba…

Chłopiec bardzo przeżywa stratę, nie potrafi wybaczyć sobie ani tacie tego, co się stało. Sam, na własną rękę, ucieka z domu i wie, że zrobi wszystko, by uratować przyjaciela… To samo dotyczy lisa, który czuje, że jego chłopiec po niego wróci, że musi na niego czekać, by później znów zapewnić mu bezpieczeństwo. Oboje podczas tej podróży dowiadują się wielu rzeczy o sobie i o świecie, a cenne lekcje jakie daje im życie mogą pobudzić do myślenia także czytelników książki.

„Jest taka choroba, która czasem dopada lisy. Sprawia, że przestają być sobą i atakują obcych. Wojna to taka choroba tylko u ludzi. […] Tam, gdzie żyłem z ludźmi, kiedyś przyszła wojna. Wszystko zostało zniszczone. Wszędzie był ogień. Śmierć dosięgła nie tylko zarażonych wojną dorosłych samców, ale też dzieci, matki, stare osobniki ich własnego gatunku. Wszystkie zwierzęta. Ludzie zarażeni tą chorobą niszczą wszystko na swojej drodze.”

Ponadczasowa literatura

Książka opisuje przyjaźń, tęsknotę i wojnę, ale nie w takim tradycyjnym ujęciu. Opowiada o tym, jakie są jej skutki i jak cierpią ci, którzy nawet nie zbliżają się do linii frontu. Jak odbija się to na najsłabszych i najmniejszych. Lektura gwarantuje wiele wzruszeń i pozytywnych emocji, ale też smutku, żalu i cierpienia. Jest bardzo refleksyjna i teraz, kiedy już skończyłam czytać, wiem, że nie podsunęłabym jej młodszym dzieciom mimo ładnych ilustracji i lisa, który jest jednym z dwóch głównych bohaterów.  „Pax” to nie tylko interesująca powieść, to książka z głębszym przesłaniem i jej lekturę polecam wszystkim. To jedno z ponadczasowych dzieł literackich, które nie pozostają bez echa jeszcze długo po zamknięciu książki.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

logo_iuvi