Agata Młynarska moja wizja

Dziennikarka prasowa i telewizyjna, prezenterka, aktorka i konferansjerka. Z wykształcenia polonistka. Kobieta-orkiestra, która zawsze z uśmiechem wypełnia swoje obowiązki i zaraża pozytywną energią. W wywiadzie-rzece, którego udzieliła Agnieszce Litorowicz-Siegert, opowiedziała o swoich życiowych rolach. Zapraszam do bliższego poznania jednej z najbardziej lubianych i rozpoznawalnych polskich dziennikarek.

„Moja wizja” nie jest pierwszą książką, którą pani Agata Młynarska sygnuje swoim nazwiskiem. Ma już na swoim koncie książkę „Pyszna zmiana, czyli moje życie bez glutenu”. Teraz przyszła pora na obszerny wywiad, który powstał we współpracy z jej przyjaciółką i dziennikarką. Ukazuje w nim siebie jako córkę, matkę, babcię, kobietę pracującą i kobietę tak po prostu, bez dodawania kolejnej szufladkującej „etykietki”. Szczerze opowiada o pierwszych krokach w niełatwym świecie polskiego dzienniakrstwa lat 90., a także o swoim pierwszym małżeństwie, z którego ma dwóch dorosłych synów.

Agata Młynarska bez retuszu

Sławę przyniósł jej program „Kawa czy herbata”. To jej swoista trampolina do sławy. W wywiadzie Młynarska opowiada o kolejach swojego losu bez upiększania. Ze względu na dość pokaźne rozmiary książki można już wywnioskować, że zdradziła sporo tajemnic ze swojego życia. Nie ucieka w niej od pytań o dorastanie w domu artystów, co mimo swoistego piękna, bywało trudnym doświadczeniem. Wspomina przyjaciół ze szkolnych lat, przytacza czasem zabawne, a czasem refleksyjne anegdotki. 

Mogę powiedzieć, że telewizja śniadaniowa rodziła się na moich oczach i z moim udziałem. Wcześniej przy porannej krzątaninie towarzyszyły nam radiowe „Sygnały dnia”, a w telewizji można było zobaczyć co najwyżej obrady sejmu albo powtórki. Najczęściej jednak – tak zwany obraz kontrolny. Programy, o których dziś mówimy „lifestyle’owe”, w czasach rodzącego się kapitalizmu właściwie nie istniały. 

Liczne wywody okrasiła zdjęciami z rodzinnego albumu, z których uśmiecha się mała Agatka, jak i poważna Pani Agata. Moim zdaniem fotografie te dodają uroku całej książce i pozwalają wkroczyć do intymnego świata państwa Młynarskich.

Na początku lat dziewięćdziesiątych śniadania jadało się jeszcze z rodziną. Ale przy polskim stole pojawił się nowy domownik. Bawił, uczył wymawiać „niecenzuralne” słowa i odsłonił prywatną stronę gwiazd. Pojawiło się słowo „celebryta” i gotowanie na ekranie. Powstała telewizja poranna, która przełamała ramówkę i niejedno tabu. 

Jej wizja

„Moja wizja” została podzielona na 21 tematycznych rozdziałów z życia Agaty Młynarskiej, okraszonych zdjęciami z rodzinnego albumu. Dzięki tym głębokim, niekiedy i trudnym zwierzeniom, każdy, kto sięgnie po tę książkę, będzie mógł poznać ikonę telewizji od nieco innej, prywatnej strony. Wielbiciele jej talentu na pewno będą usatysfakcjonowani wyznaniami sympatycznej dziennikarki. Dzięki zachowaniu konwencji rozmowy czytelnik nie pogubi się w poruszanych wątkach i będzie chociaż przez chwilę mógł poczuć, że rozmawia ze swoją Idolką.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: