Banerek-książka

Dziś zapraszamy Was do lektury wywiadu z Patrycją Załug, który mamy nadzieję, zainspiruje Was do tego, aby przyjrzeć się sobie, dostrzec swoją wartość, wewnętrzną moc, którą każda z nas ma w sobie oraz wsłuchać się w swoje potrzeby i pragnienia. To jeden z tych refleksyjnych momentów – zatem przygotuj sobie kawę lub herbatę, usiądź wygodnie i daj sobie czas na chwilę przemyśleń.

Jak długo kompletowała Pani te 100 pomysłów, które opublikowała Pani w książce? Czy miała Pani ich więcej niż 100 i potrzebna była selekcja?

Od lipca 2014 roku publikowałam takie inspiracje na moim fanpage’u Codziennie Pewna Siebie i już wtedy założyłam sobie, że będzie ich 100. Z drugiej strony pracowałam już wtedy 6 lat jako trenerka i coach i miałam dużo doświadczeń z kobietami w pracy nad wzmocnieniem pewności siebie, nad budowaniem poczucia własnej wartości.

Pani częściej pracuje z paniami niż z panami?

Właściwie to głównie pracuję z paniami (śmiech).

Kiedy już napisałam te 100 pomysłów, to miałam poczucie, że to jest takie kompendium pomysłów na to, jak o siebie zadbać. Nie mam poczucia, że coś bym jeszcze dodała, czy że czegoś brakuje, raczej mam wrażenie, że zwracam w tych pomysłach uwagę na takie najważniejsze rzeczy dla każdej kobiety, które pomagają się o siebie zatroszczyć, pomagają być dobrą dla siebie, inspirują do mądrej troski.

Czy ma Pani jakieś ulubione pomysły ze swojej publikacji?

[otwiera książkę i szuka] To był… To był zdaje się… Pomysł nr 3:

 „Daj sobie czas, żeby pobyć sama ze sobą i wsłuchać się w siebie”.

W swojej pracy jako coach często spotykałam się z tym, że przychodziły do mnie dziewczyny, które już wiedziały czego chcą, wiedziały czego potrzebują – czy to zrealizować jakieś marzenie, czy cel, ale trudno było im uwierzyć, że naprawdę mogą tego dokonać. Właśnie w tym pomaga zatrzymanie się i wsłuchanie się w siebie. Ponieważ obecnie tak dużo robimy w życiu, żyjemy w pędzie,  i dużo się dzieje  naraz, i to sprawia, że  bardzo dużo się dzieje się w naszej głowie. Przez to, że jest tak dużo bodźców zewnętrznych, to czasami jest nam trudno skontaktować się z tym, co jest w nas prawdziwe i żywe w danej chwili, np. dotrzeć do swojej mocy, dotrzeć do pewności siebie, zobaczyć w sobie właśnie tę osobę, która jest pełna zasobów i ma możliwości. Ten pomysł jest szczególny, bo mam wrażenie, że właśnie tego kobietom bardzo potrzeba.

Czyli to są takie fundamenty – od tego trzeba zacząć. Do jakich kobiet skierowana jest ta książka? Czy to może być zarówno nastolatka, której charakter dopiero się kształtuje, jak i kobieta po 60-tce? Czy nawet kobieta, która osiągnęła sukces zawodowy, osobisty, w zasadzie spełniona i szczęśliwa, również ma szansę wyciągnąć coś z Pani książki?

Tak, bo to wszystko zależy od tego, czy kiedy robimy te wszystkie rzeczy, to żyjemy naprawdę swoim życiem, czy żyjemy tak, aby spełniać oczekiwania innych. Z mojego doświadczenia wynika, że na spotkania ze mną przychodzą dziewczyny i 20-letnie, i 50-letnie. I to jest tak, że po prostu wiele z nas – ja mam wrażenie, że to się na szczęście bardzo zmienia – ale do niedawna wiele z nas było nauczone, aby bardziej skupiać się  na tym, czego oczekują i chcą od nas inni, niż słuchać siebie i swoich potrzeb.

IMG_4758Czy Pani fanpage stał się dla Pani taką motywacją i inspiracją do napisania tego poradnika?

Jeśli chodzi o motywację, to ja mam poczucie, że ta książka nie powstałaby bez  fanpage’u Codziennie PEWNA SIEBIE(śmiech)! To było niesamowite, kiedy zaczęłam publikować pomysły,  to właściwie od samego początku dziewczyny pisały, że nazwa cyklu „100 pomysłów jak być dla siebie dobrą” bardzo im się podoba. Komentowały, udostępniały, pisały do mnie wiadomości. Mniej więcej w połowie cyklu, czyli około 50-tego pomysłu, ktoś napisał na Facebooku, że może to byłby dobry pomysł, żeby zebrać te pomysły w książkę i je wydać. Wtedy już pracowałam nad książką i uznałam, że skoro przychodzą do mnie takie wiadomości, tzn., że to robię ma głęboki sens.  Myślałam też o tym, jak książkę wzbogacić. Na Facebooku dziewczyny pisały do mnie, że pomysły są naprawdę fajne, ale JAK to zrobić? Jak się wsłuchać w siebie? Ja czułam taką potrzebę i ona pojawiła się też niejako naturalnie w niektórych osobach, żeby oprócz pomysłów, dać jeszcze wskazówki odnośnie ich realizacji. Może jakaś inspiracja, jakaś historia, anegdota, może jakiś przykład… I to mnie natchnęło do tego, jak ta książka może wyglądać. Stąd w niej są właśnie historie kobiet, z którymi rozmawiam, podczas coachingu czy podczas warsztatów – historie kobiet, które dzięki temu wsłuchiwaniu się w siebie zaczęły zmieniać swoje życie i właśnie te praktyczne ćwiczenia, które pomagają zbliżyć się do siebie.

Więc ten fanpage był olbrzymią inspiracją.

To bardzo interesujące, że dała Pani inspirację innym, a później ta inspiracja do Pani wróciła i dzięki temu wydała Pani książkę

Tak, wierzę, że wszystko co dajemy, wraca do nas. I też ogromnie pomocne okazało się, to było mniej więcej chyba we wrześniu albo w październiku, kiedy powiedziałam dziewczynom na fanpage’u o tym, że wydam książkę i się do tego zobowiązałam publicznie, a potem mi było strasznie ciężko ją napisać (śmiech). I to była główna rzecz, która mnie podtrzymywała na duchu, kiedy przez 12 godzin dziennie siedziałam i pisałam – było to naprawdę trudne. A zarazem niesamowicie motywujące – świadomość, że 13 tysięcy dziewczyn czeka na tę książkę.

Czy można tę książkę potraktować ten poradnik, jako swego rodzaju podsumowanie Pani pracy jako coach, czy może raczej wstęp do dalszego rozwoju zawodowego?

Bardzo ciekawe pytanie. Ma Pani trafną intuicję, bo dla mnie ta książka jest  takim zamknięciem etapu pracy nad swoim poczuciem własnej wartości, nad swoją pewnością siebie i doświadczeń z tysiącami kobiet, z którymi pracowałam. A teraz otwiera się nowy rozdział.

Prawda – Pani pisząc tę książkę tak samo intensywnie pracowała nad własną pewnością siebie.

Oj tak, zdecydowanie. Mam poczucie, że największą wartością tej książki jest to, że ona jest taka prawdziwa, wszystko, o czym piszę, w jakiejś formie sama przeżyłam, albo usłyszałam od kogoś kto to przeżył. Na przykład, kiedy pisałam w pierwszym pomyśle, że „Kiedy jesteś smutna, zaopiekuj się sobą, nie czekając aż zrobią to inni”, to był to moment, kiedy siedziałam przed komputerem, zastanawiałam się nad tym, jaką dać dziś inspirację, i zaczęłam siebie pytać: co jest dla mnie dziś takiego najważniejszego? A że akurat było mi wtedy smutno, uświadomiłam sobie, że akurat nie ma koło mnie bliskiej osoby, która mogłaby mnie pocieszyć, zatem co zrobić? Mogę o siebie sama zadbać. Wtedy akurat zadzwoniłam do przyjaciółki i z nią porozmawiałam. I stąd właśnie wzięła się inspiracja. I każda inspiracja w tej książce jest oparta na autentycznych wydarzeniach i przemyśleniach z życia.

Jak należałoby zacząć pracę nad pewnością siebie? Czy można zacząć od lektury Pani książki, czy może lepiej się umówić na wizytę z coachem?

Ja czuję, że dobrze jest słuchać serca.  I można zadać sercu pytanie: za czym tęskni. Zamknąć oczy, dać sobie chwilę na wyciszenie, zatrzymanie, na taki spokojny moment. I wtedy, kiedy  pytamy siebie za czym tęsknimy, to pojawi się nam odpowiedź. Czy ja czuję, że chcę poleżeć i poczytać coś inspirującego, czy czuję zew, że chcę coś totalnie zmienić w swoim życiu i się w coś mocno zaangażować, czasami jest to po prostu rozmowa z kimś bliskim.  W moim przekonaniu czujemy, czego nam trzeba, wystarczy tylko wsłuchać się w siebie.

Czy Pani książkę należy czytać od deski do deski? Czy jeśli losowo otworzę go na pomyśle 58-mym, to będzie w porządku?

No to musimy zobaczyć, co jest w pomyśle 58-ym (uśmiech) „Rób to czego naprawdę chcesz, nawet jeśli się tego boisz”.

Celna wskazówka (śmiech)!

Widzi Pani, ta książka jest magiczna – wszystkie pomysły są pisane z serca i tak się dzieje, np. podczas konferencji czy warsztatów, kiedy występuję i dzielę się z dziewczynami tymi pomysłami, jak o siebie zadbać, to daję im do wylosowania takie karteczki z numerami od 1 do 100. I jak już wylosują, to zawsze się okazuje, że wylosowały pomysł, który bardzo do nich trafia. Z tą książką można robić różne rzeczy – można czytać po kolei – znam dziewczyny, które przeczytały ją od deski do deski w jeden wieczór, bo się nie mogły oderwać, znam takie, które lubią sobie wracać i losować pomysł na dziś – można tę książkę czytać tak, jak się czuje sercem.

Patrycja Załug zdjęcie 2015Co czytelnik zyska po lekturze? Czy faktycznie stanie się pewniejszy siebie, będzie wiedzieć, jak o siebie zadbać, jeśli zrealizuje te 100 pomysłów?

Podstawową wartością tej książki jest to, że jak się ją czyta, to ona jest takim zaproszeniem do tego, żeby po prostu być ze sobą bliżej. Czyli: żeby siebie słyszeć, żeby siebie bardziej czuć, zobaczyć co jest dla nas prawdziwe, odkryć nasze prawdziwe „ja” – często bowiem jest tak, że mamy dużo przekonań na temat tego, jakie jesteśmy. Ja na przykład miałam takie przekonanie, że moja cecha, jaką jest wrażliwość, jest właściwie niedobra i czułam, że to bardziej wada, niż zaleta.  Szczególnie w sytuacjach zawodowych, gdzie miałam poczucie, że powinnam być bardziej chłodną i racjonalną profesjonalistką. I przez długi czas oceniałam siebie krytycznie i kiedy zdarzyło mi się okazać emocje, szczególnie w pracy, to wręcz biczowałam samą siebie za to. I dopiero potem zaczęłam się temu przyglądać, czym ta wrażliwość w ogóle jest. Zaczęłam się też lepiej poznawać i z czasem zauważyłam, że moja wrażliwość to jest ogromny dar, ale tylko pod warunkiem, że się ten dar akceptuje. I kiedy zaczęłam powoli tę moją wrażliwość akceptować, to zobaczyłam, że pracując jako coach czy trenerka, to jest takie bogactwo, z którego mogę czerpać – że jestem empatyczna, że widzę drugą osobę, że rozumiem, że lepiej czuję co jest ważne. W ten sposób odkryłam, że to, za co się tak krytycznie oceniałam, i dużo się raniłam taką krytyką, jest tak naprawdę ogromnym bogactwem i darem.

Ta książka jest takim zaproszeniem, by właśnie przyjrzeć się sobie bliżej, odkryć jakie my naprawdę jesteśmy i bardzo często kiedy to robimy, to się okazuje, że ta głowa, która nam podpowiada, że jesteśmy nie takie, jakie powinnyśmy być, że nie damy rady, że nam się nie uda, albo że to jest jeszcze za wcześnie, żeby osiągnąć to co chcemy, zrealizować marzenie, albo że nie mamy jeszcze wystarczających umiejętności, to wszystko znika, bo zaczynamy mieć lepszy dostęp do takiej mocy płynącej z naszego serca.

Coś w tym jest – też mam taką cechę – zbytnią otwartość do ludzi, wręcz naiwność czasami, którą ja osobiście wolę nazywać łatwowiernością, bo to lepiej brzmi (śmiech). Długo mi się wydawało, że to moja wada, bolączka i chciałam się pozbyć tej cechy, ale z czasem to doceniłam – dzięki tej otwartości mogłam poznać wielu ludzi, zyskałam wielu przyjaciół i de facto to jeden z moich atutów.

Cudne! I to jest mega ciekawe co Pani mówi, nawet to samo przeformułowanie tego, jak mówimy o sobie – „łatwowierność” w „otwartość”, o ile to już zmienia nasze postrzeganie samych siebie.

Warto zatem mówić o sobie dobrze, bo to zmienia sposób, w jaki patrzymy na samych siebie. Wróćmy jeszcze na moment do Pani fanpage’a – jak się Pani czuje z tą 13- tysięczną społecznością na co dzień – czy bywa to czasami frustrujące czy przytłaczające, czy wręcz przeciwnie – jest to jeden wielki zastrzyk energii?

Marzy mi się, żeby zbudować taką społeczność dziewczyn, które się nawzajem wspierają i które są życzliwe dla siebie samych i dzięki temu są też życzliwe dla siebie nawzajem.  I dlatego w ogóle stworzyłam ten fanpage – chcę pomagać dziewczynom zobaczyć w sobie prawdziwą, cenną, cudną fajną kobietkę. Można się zapisać na stronie www.codzienniepewnasiebie.pl na newsletter i wtedy raz w tygodniu, w każdy wtorek, będę wysyłać inspiracje – czasami jest to audiobook, ostatnio przesłałam taką wizualizację – spotkanie z  wewnętrznym dzieckiem, która pomaga skontaktować się z tą wrażliwą i często zapomnianą częścią nas. Czasami są to pomysły jak o siebie zadbać, jak nawiązać kontakt ze sobą, niekiedy to jest wideo z inspiracją. To na czym mi zależy, to, żeby być cały czas w kontakcie z dziewczynami ze społeczności Codziennie PEWNA SIEBIE, bo  to jest ogromnie sycące. Otrzymuję ogromnie dużo maili i wiadomości zwrotnych, w których dziewczyny mówią, że czytają moją książkę i płaczą, opowiadają jak otwierają się im oczy na to, że mogą po raz pierwszy w życiu pomyśleć „kurczę, ja też jestem ważna, a nie tylko wszyscy naokoło”. To jest bardzo dobre i to co mnie szalenie cieszy to dialog – to nie jest tak, że ja tylko wysyłam, ale my rzeczywiście rozmawiamy i ta społeczność się powolutku tka.

Więc jeżeli dziewczyny, które będą czytać naszą rozmowę, chciałyby dołączyć do naszego grona, to serdecznie zapraszam!

Z pewnością zachęcimy nasze czytelniczki do tego J Na sam koniec: czy jest jakieś proste ćwiczenie, które mogłyby wykonać nasze czytelniczki po przeczytaniu naszego wywiadu, żeby właśnie lepiej się poczuć, zadbać o siebie, być dla siebie dobrą i nastroić się na bycie pewną siebie?

To może zaproponujmy coś takiego: skoro jest lato, to spróbujmy wykonać ćwiczenie polegające na tym, aby sobie wymyślić i zapisać 10 przyjemności, na które miałybyśmy ochotę tego lata. Oczywiście ćwiczenie polega na zrealizowaniu tych przyjemności.

Jeśli podejmiecie wyzwanie, to koniecznie podzielcie się swoimi osiągnięciami na fanpage. Bardzo dziękuję za rozmowę Pani Patrycjo – życzę powodzenia przy kolejnych projektach!

Książkę „100 pomysłow jak być dla siebie dobrą” można zamówić na stronie: www.dobradlasiebie.pl


Kulturantki_Patrycja Załug_biogramPatrycja Załug – CERTYFIKOWANY COACH PEWNOŚCI SIEBIE, autorka książki „100 pomysłów jak być dla siebie dobrą”. Od kilku lat prowadzi popularne wśród kobiet warsztaty „Codziennie PEWNA SIEBIE”, grupy rozwojowe, a także indywidualne sesje coachingowe, pomagając kobietom odkryć prawdziwą siebie, spojrzeć na siebie kochającymi oczami i być dla siebie dobrą. W Radio Kolor współprowadzi audycję „Liderki Uśmiechu”, poprzez którą zachęca do pozytywnego spojrzenia na życie i swoje możliwości. Współwłaścicielka Akademii Kobiet Sukcesu, jednej z największych społeczności kobiecych w Polsce wspierających i edukujących aktywne, chcące się rozwijać kobiety. Wokół idei wzmacniania prawdziwej wewnętrznej pewności siebie – bycia dla siebie dobrą – zgromadziła już ponad 13 000 kobiet.

Tel. +48 721 761 769, e-mail: patrycja@codzienniepewnasiebie.pl | www.dobradlasiebie.pl