„Wyjazd na weekend” Sarah Alderson

Być może część z was widziała już film na Netfliksie „Wyjazd na weekend”, a jeśli nie, to chwilę się wstrzymajcie. Książka, która była inspiracją do jego nakręcenia, zdecydowanie bardziej trzyma w napięciu i stanowi wyśmienitą czytelniczą ucztę. A zatem, co takiego przygotowała dla nas Sarah Alderson?

Po książkę w dużej mierze sięgnęłam z ciekawości. Nie miałam sprecyzowanych oczekiwań co do tego, co chciałabym znaleźć w środku. Przyszła mi ochota na lekturę thrillera, a ten tytuł wydał mi się intrygujący. I dobrze, bo jest świetny!

Jak wyjazd na weekend może zmienić się w koszmar?

„Wyjazd na weekend” zaczyna się dość spokojnie. Przez pierwszych kilka rozdziałów książka przypomina powieść obyczajową. Dwie przyjaciółki przylatują do Lizbony na weekend. Jedna z nich, Orla, jest świeżo upieczoną mamą i jest to jej pierwsza wycieczka od dawna. Druga, Kate, krótko po rozstaniu, więc potrzebuje odskoczni. Dawniej wyjeżdżały razem często, ale teraz proza życia to uniemożliwiła, a przez to mają zamiar zaszaleć. Brzmi jak fabuła zwykłej obyczajówki, prawda? Nic bardziej mylnego!

Po tych kilku spokojnych rozdziałach, kiedy mamy możliwość nieco bliżej poznać obie bohaterki, ich osobowość i podejście do życia, autorka gwałtownie przyspiesza z akcją. Po całonocnej zabawie, podczas której Orla była tak pijana, że straciła przytomność, a w jej głowie nie pozostało żadnych wspomnień, przychodzi czas otrzeźwienia. Kiedy wstaje rano, Kate nie ma w swoim pokoju. Gdy nie wraca, Orla zgłasza sprawę na policję, jednak tam nikt nie traktuje poważnie zaginięcia pijanej imprezowiczki. Kobiecie nie pozostaje więc nic innego, jak rozpocząć poszukiwania na własną rękę. A to zmieni jej życie na zawsze.

Roller coaster emocji

„Wyjazd na weekend” jest jedną z tych książek, w których nie ma miejsca na oczywiste rozwiązania. Pytania piętrzą się i przed Orlą i przed czytelnikami, bo cały czas obserwujemy wydarzenia z jej perspektywy. Co rusz pojawiają się nowe tropy i często możemy odnieść wrażenie, że jesteśmy o krok od rozwiązania. W pewnym momencie pierwsze strony książki zdają się być bardzo odległe.

Nie chciałabym zdradzać zbyt wiele, powiem więc tylko tyle, że im bardziej wgryziecie się w fabułę, tym większy problem będziecie mieli z odłożeniem książki. Autorka zaskakuje niemalże na każdej stronie i szybko można mieć wątpliwości, co jest prawdą a co fikcją. Jeśli szukacie czegoś, co trzyma w napięciu do ostatnich stron, a nawet do ostatnich zdań, to ten thriller obowiązkowo musi się znaleźć na waszej liście książek do przeczytania.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Albatros logo albatros na tle słońca czarno-biała grafika

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close