Czy sprawiedliwość na Sali sądowej istnieje? Czy przepisy prawa gwarantują uniewinnienie tym, którzy w istocie są bez winy? Wydawałoby się, że szczegółowe paragrafy stanowią gwarancję bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Jednak jak udowadnia doświadczony prawnik, Jacek Dubois, wcale tak nie jest. Swoje spostrzeżenia pokazuje w opowiadaniach zawartych w książce „Nieład, czyli iluzje sprawiedliwości”.

Zanim rozpoczęłam lekturę, nieco obawiałam się tego tytułu. Że go nie zrozumiem, że mnie nie wciągnie, w końcu ile mam wspólnego z prawem? Jednak już po kilku stronach byłam tak zaintrygowana, że wiedziałam, że przeczytam książkę od deski do deski. Wszystkie opowiadania przesycone są ironią, hipokryzją, część bawi, część napawa grozą. To, co jest dla nich wspólne to to, że są sprawy, które na pozór nigdy nas nie dotkną, a w praktyce, mogą stać się elementem życiorysu każdego Kowalskiego.

Sąd gwarancją (nie)sprawiedliwości?

Lekarka, która w kopercie otrzymuje wyniki badań lekarskich pacjentki zostaje oskarżona o branie łapówki. Dziewczyna terroryzowana przez byłego chłopaka jest posądzana o chęć zemsty. Chłopak, który marzy o klubie jazzowym celowo idzie do więzienia, żeby… zarobić. Brzmi jak abstrakcja, jak coś obcego, jednak bohaterowie każdego opowiadania są przedstawieni w taki sposób, że wydają się przeciętnymi ludźmi, których spotykamy na ulicy. Każda historia kończy się puentą, zaskakującym rozwiązaniem. Czasem gdzieś między wierszami można spodziewać się, że coś jest na rzeczy, innym razem nie ma możliwości, aby się tego domyślić.

Prawo okiem prawnika

Każde opowiadanie jest zupełnie inne, podobnie jak różni są bohaterowie. Jednak wszystkie łączy nagłe zderzenie się z wymiarem sprawiedliwości. Wszystko wydawało mi się jednocześnie zaskakujące i autentyczne zarazem, dlatego z chęcią przeszłam do posłowia. Jak się okazuje, historie nie były dokładnymi opisami sytuacji rzeczywistych, podobnie jak przedstawione osoby. Ale każde opowiadanie powstało na skutek jakiegoś epizodu, którego świadkiem był prawnik – Jacek Dubois.

„Jako społeczeństwo nauczyliśmy się ferować szybkie wyroki na podstawie telewizyjnych migawek i gazetowych notek, wychodząc z założenia, że jeśli prokurator kogoś oskarżył, to coś musi być na rzeczy. Dobrze jednak pamiętać, że nie zawsze sprawy przedstawiają się tak, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

Zebrane w tym tomie opowiadania mają przestrzegać przed pozorami i ferowaniem zbyt schematycznych wyroków. Bo często rzeczy oczywiste w istocie takimi nie są. Opisane historie pokazują także, że bezprawie może zwyciężyć na salach sądowych, narzędziem zaś do osiągnięcia bezprawnego skutku mogą okazać się obowiązujące przepisy, które w założeniu powinny służyć sprawiedliwości”.

Błyskotliwe, nieprzewidywalne i ciekawe historie Jacka Dubois, to lektura dla każdego, kto chce poznać inne oblicze prawa, sali sądowej i prokuratury. Gwarantuję, że po lekturze tytułu „Nieład czyli iluzje sprawiedliwości”, długo nie będziecie mogli w to wszystko uwierzyć. Chociaż rozdziały czyta się bardzo szybko, to proponowałabym dawkować je stopniowo, ponieważ każdy jeden zostawia w czytelniku pewien niepokój i wątpliwości, co czyni tą książkę jeszcze bardziej intrygującą.


Za książkę do recenzji dziękujemy: