„W górach szaleństwa i inne opowieści” H.P. Lovecraft

w górach szaleństwa i inne opowiadania

Któż z nas nie lubi poczuć na swojej skórze od czasu do czasu dreszczyka grozy, przebiegającego po kręgosłupie w trakcie lektury? Jeśli tak jak i ja jesteście fanami literatury grozy, zapraszam Was w podróż do Gór szaleństwa – czy wystarczy Wam odwagi, by dotrwać do końca mrocznych opowieści?

Nigdy nie byłam fanką fantastyki – mój romans z tym gatunkiem literackim zakończył się w gimnazjum, kiedy to przeczytałam trylogię Tolkiena i powiedziałam sobie „nigdy więcej”. Od tamtej pory minęło wiele lat, niedawno więc pomyślałam, że teraz, mając inną percepcję świata i literatury, raz jeszcze sięgnę po książkę tego gatunku. Tym razem mój wybór padł na dzieło autora uważanego za prekursora fantastyki – H. P Lovecraft’a. To była dobra decyzja – już od pierwszych stron książki poczułam się, jakbym czytała „Niesamowite opowieści” Edgara Allana Poe – amerykańskiego przedstawiciela romantyzmu, w którego twórczości dominowały wątki fantastyki i horroru.

Z wizytą w Górach Szaleństwa

To mroczne opowieści „dżentelmena z Providence”, stanowiące zaledwie fragment jego literackiego dorobku. Mimo to bardzo dobrze oddają charakter jego twórczości. Akcja zgromadzonych w zbiorze opowiadań dzieje się głównie w Providence, ale śledzimy również losy bohaterów w fikcyjnym mieście Innsmouth oraz innych zakątkach Nowej Anglii. Autor nie zdecydował się umiejscowić fabuły  wyłącznie w Stanach Zjednoczonych – rozszerzył akcję na Europę oraz pozostałe kontynenty.

Lektura dla osób o mocnych nerwach

Tematyka opowieści jest, mimo zróżnicowania, dość spójna – kosmici, ludowe podania, okultyzm, nawiedzone domy. Teksty wchodzące w skład tej antologii prezentują ciekawe pomysły poprowadzenia fabuły, krwawy styl pisania – trup ściele się gęsto a niezwykle sugestywne i szczegółowe opisy zwłok pobudzają wyobraźnię do działania…

Ze zbioru mrocznych opowiadań najbardziej przypadły mi do gustu opowieści o nawiedzonych domach. Historie o kosmitach znacznie mniej przykuły moją uwagę. „W Górach Szaleństwa” polecam przede wszystkim miłośnikom grozy i horroru, ale również osobom, które lubią się bać, czytając opowieści o np. nawiedzonych budynkach. Mniej zadowolone z lektury mogą być osoby o słabszych nerwach, które nie lubią czytać mrocznych, ociekających krwią opowieści. Mimo wszystko zachęcam je do sięgnięcia po niniejszy zbiór opowiadań – a nuż pokonają swoje lęki i zanurzą się w świecie wykreowanym przez Lovecraft’a.


 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy

zysk-logo-nowe

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close