„Nie z tego świata” Kelly Creagh

Lubicie mroczne, tajemnicze historie z dreszczykiem i wątkiem miłosnym? Jeśli tak, mam znakomitą propozycję. „Nie z tego świata” Kelly Creagh to powieść, która z każdą kolejną stroną pochłania coraz bardziej. Smaczku dodaje fakt, że jest retellingiem „Dziwnych losów Jane Eyre”.

O tym, że książka ma związek z fabułą innego tytułu, dowiedziałam się w zasadzie dopiero po lekturze. Nie wiedziałam więc, czego się spodziewać, a dzięki temu nie raz byłam zaskoczona. Od początku losy głównej bohaterki mnie zafascynowały i z niecierpliwością towarzyszyłam jej w rozwikłaniu zagadki. Dzięki wyjątkowo nietuzinkowej fabule autorka nie pozwoliła mi się domyślać, co będzie dalej. A zatem do rzeczy, czego się spodziewać?

O czym jest „Nie z tego świata”?

Jane Reye jest wkraczającą w dorosłość sierotą. Nie jest to jedyna rzecz, jaka odróżnia ją od innych nastolatków. Ma zdolności parapsychiczne, może rysować rzeczy, które widzi, a których nie widzi nikt inny, a więc duchy, demony i inne stwory. Odpowiada na zamieszczone w prasie niecodzienne ogłoszenie, po czym dostaje zaproszenie do znajdującej się w Wielkiej Brytanii posiadłości Fairfax. Jej właściciel chce, by przyjechało kilka osób o zdolnościach zbliżonych do tych, jakie posiada Jane. W budynku znajduje się duch. Na to Jane jest przygotowana, ale na wiele innych rzeczy już nie. Mało tego, pierwszy kontakt z tajemniczym bytem ma już na pokładzie lecącego do Anglii samolotu. Sprawę komplikuje młody mroczny właściciel Fairfax, Elias Thornfield. Szybko okazuje się, że nic nie jest tak proste, jak spodziewali się tego przybysze.

Mroczna i hipnotyzująca powieść, od której się nie oderwiesz

Jak wspomniałam, książka wciągnęła mnie od początku. Mamy główny wątek, ale wokół niego autorka wykreowała fabułę, która niepokoi i wciąga. Chcemy wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, kim naprawdę jest Elias i dokąd dotrze Jane. W pewnym momencie spodziewałam się zakończenia, ale i wtedy Kelly Creagh mnie zaskoczyła, więc jeśli szukacie nieszablonowej powieści, to „Nie z tego świata” z pewnością spełni wasze oczekiwania.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy:

Komentarze

komentarze

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!