„Zjadamy banany” Katie Abey

Zjadamy banany” Katie Abey
Zjadamy banany” Katie Abey

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o książce dla dzieci, którą właściwie odkryłam dwa razy. „Zjadamy banany” autorstwa Katie Abey to wesoła książeczka, z przyciągającymi spojrzenia obrazkami. To właśnie te ilustracje sprawiły, że ją polubiłam. Dopiero później zastanowiłam się nad tym, że to nie jest zwykła książeczka dla maluchów.

Dopiero po tym, kiedy przeczytaliśmy całość, pośmialiśmy się i prześledziliśmy obrazki, doszłam do opisu na tylnej okładce. Jakież było moje zdumienie, kiedy dowiedziałam się, że to idealna propozycja dla rodziców małych niejadków. Wtedy zastanowiłam się nad całością jeszcze raz. I rzeczywiście, w tym tytule mamy nietuzinkowe podejście do posiłków, a kto wie, może to właśnie „Zjadamy banany” zachęci dziecko do wypróbowania czegoś nowego?

O czym jest książka „Zjadamy banany”?

Pozornie tekstu nie ma zbyt dużo. Na każdej stronie są wesołe zwierzątka, które bawią się i jedzą różne produkty spożywcze. Wszędzie są te same zwierzaki, ale zawsze w innej odsłonie. Kiedy na jednej stronie mamy duży tytuł „Zjadamy banany” nietrudno się domyślić, że będzie bananowo. I tak lama przebrała się za banana, smok włożył bananowy szalik, a lew jest bananowym królem. W tym samym stylu są przedstawione strony: „Jemy jabłka, pomarańcze i gruszki”, „Jemy zupę”, „Jemy kanapki”, „Wcinamy spaghetti”, „Jemy kiełbaski, itd. Jak widać, różnorodność jest spora.

Książka dla niejadków

W pierwszej kolejności skoncentrowałam się na humorystycznych obrazkach, ale jeśli Wasze dzieci nie lubią jakichś potraw, to ta książka może być pomocna. Nieustanne zachęcanie do kosztowania, do spróbowania chociaż łyżeczki, może zniechęcić dziecko. Natomiast kiedy maluch będzie śledził ilustracje, na których zwierzątka delektują się jakimś produktem lub potrawą, bawią się i śmieją, być może samo zdecyduje się na to, by sięgnąć po coś, od czego do tej pory nie lubiło. O tym, jak wygląda książeczka, możecie przekonać się na podstawie załączonych ilustracji. W podobnym tonie jest cała książka.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Papilon
Papilon

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close