Samodzielne zasypianie w pokoju jest dla wielu dzieci bardzo trudne. Zwłaszcza wtedy, kiedy od urodzenia spały z rodzicami. Jeśli chcecie przyzwyczaić dziecko do samodzielnego zasypiania, przydatna będzie książeczka „Mała Lama w łóżku sama”. Anna Dewdney w tym tytule pokazuje, co może przeżywać dziecko.
Przełożone przez Wojciecha Manna książeczki, której bohaterką jest Mała Lama, poruszają ważne dla młodszych dzieci kwestie, często problematyczne i trudne. Bo czyż samodzielne zasypianie w swoim łóżeczku, kiedy mamy nie ma obok, zawsze jest proste?
Co czuje Mała Lama?
Przychodzi wieczór, kąpiel i bajka na dobranoc. Pora na najtrudniejszą część, trzeba się położyć do łóżka i zasnąć. Mama daje buziaka na dobranoc i wychodzi… Oj, Mała Lama się boi. Mamy nie ma, jest ciemno, cicho… pojawia się strach. No i zaczyna się to, co przeżywa każdego dnia wielu rodziców: krzyki, potrzeba picia, jeszcze jednej bajki… czegokolwiek! W książeczce pokazane są emocje, jakie przeżywa Mała Lama i to, co robi w tym samym czasie jej Mama. Można dostrzec, że strach ma wielkie oczy i w rzeczywistości nie ma się czego bać.
Książka do nauki samodzielnego zasypiania
Dzieci, które mają problem z samodzielnym zasypianiem, mogą w Małej Lamie dostrzec cząstkę siebie. Wystarczy, że prześledzą treść i ilustracje. Warto porozmawiać z nimi na ten temat. Omówić, co czuła Mała Lama i co można zrobić. To fantastyczna propozycja dla wszystkich, którzy chcieliby, aby ich maluchy zasypiały same. Ponieważ w książce są proste słowa, przekaz jest łatwy, można ją czytać nawet młodszych dzieci.
„Mała Lama załamana
W kółko pyta: Gdzie ta Mama?
Całą buzię ma we łzach,
czuje coraz większy strach.
Gdzie ta Mama? – szlocha Lama.
Mokra od łez jej piżama”.
Za książkę do recenzji dziękujemy:








