„Krowa Matylda obchodzi urodziny” – Alexander Steffensmeier

Krowa Matylda obchodzi urodziny zdjęcie główne książka ustawiona na wózku z klockami i dwoma ręcznie robionymi królikami szmaciankami

Czy krowa Matylda ma rację i wszyscy naprawdę zapomnieli o jej urodzinach? Sięgnijcie po najnowszą książkę Alexandra Steffensmeiera i przekonajcie się sami.

Krowa Matylda obchodzi urodziny okładka Krowa w urodzinowej czapce nad brzegiem rzeczki„Krowa Matylda obchodzi urodziny” to już trzynasta część serii o łaciatej Matyldzie. Książki Alexandra Steffensmeiera cieszą się ogromnym powodzeniem. W zaprzyjaźnionej bibliotece nowe tomy znikają z półki w okamgnieniu, a spóźnialscy czytelnicy ustawiają się w długiej kolejce oczekujących.

Test na spostrzegawczość

Każda książeczka opowiada o czymś innym. Albo o przygotowaniach do świąt, albo o zabawie w chowanego, albo o poszukiwaniu skarbu. Autor porusza także tematy mniej atrakcyjne dla maluszka, za to bardziej praktyczne. Mowa o radzeniu sobie z nudą, przełamywaniu oporów przed kąpielą czy chorowaniu. Przy tym książka jest utrzymana w żartobliwej konwencji, żeby przypadkiem nie zanudzić żadnego szkraba. Wisienką na torcie są bardzo szczegółowe, prześmieszne ilustracje. Warto dłużej zamarudzić przy poszczególnych stronach, żeby przypadkiem nie umknął nam żaden detal.

Urodziny Matyldy

Tego dnia już przy porannym

dojeniu krowa Matylda była

bardzo podekscytowana.

Dziś przecież są jej urodziny,

na które cieszyła się od kilku tygodni.*

Krowa Matylda obchodzi urodziny otwarta książka Widać nóżki i rączkę dziecka przewracającego stronę„Krowa Matylda obchodzi urodziny” to opowieść o tym, jak ważne jest świętowanie tego wyjątkowego dnia z najbliższymi. Sam prezent, nawet najdroższy i najpiękniejszy, nie zrekompensuje brzdącowi wspólnie spędzonego czasu. Urodziny to idealny moment, aby pokazać dziecku, jak wiele dla nas znaczy. Pamiętajcie o tym, drodzy rodzice.

Prawie jak u Hitchcocka

Zaskoczyło mnie, że w banalnej, wydawałoby się, książce o urodzinach jakiejś krowy Steffensmeierowi udało się zbudować napięcie i wzbudzić w czytelniku żywe emocje. Nawet w dorosłym czytelniku. Bardzo mi było szkoda biednej Matyldy, która uwierzyła, że nikt nie pamięta o jej urodzinach. Prawdę mówiąc, nie przychodzi mi w tej chwili do głowy ani jeden fikcyjny bohater, który byłby tak pocieszny jak ta zabawna krówka z niemieckiej bajki. Już nie mogę się doczekać kolejnej historyjki o jej przygodach.

* Cytat pochodzi z recenzowanej książki


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close