Krowa Matylda jest jedną z książkowych bohaterek, które na dobre zagościły w naszym domu. W zasadzie niektóre książki z tej serii znam już na pamięć… Alexander Steffensmeier serwuje kolejną dawkę wrażeń. Ukazała się kolejna książka o przygodach zwierząt z gospodarstwa – „Krowa Matylda nie chce się kąpać”.

Jak zawsze, zwierzęta w gospodarstwie organizują zabawy i harce. I oczywiście się brudzą! Bo czyż może być obrona zamku przed hordą kur, bez wybrudzenia się? Po całym dniu zabawy na świeżym powietrzu trzeba się okąpać. Nikt nie ma o to pretensji, nikt się nie stawia. Każde zwierzę wie, że przed spaniem musi być czyste. A jednak jakiś brudasek z tyłu się ukrywa. Zgadniecie, kto to taki?

Ucieczka przed kąpielą

Oczywiście Matylda! Dla gospodyni zaciągnięcie krowy do kąpieli stanowi nie lada wyzwanie. Wymyśla zabawy, próbuje cierpliwie zachęcić Matyldę do mycia. Bezskutecznie. Ucieka się do podstępu, też nic. Jak się to skończy? Krowa ulegnie, czy gospodyni straci cierpliwość?

„Gospodyni odstawiła więc wiadro i wybiegła z obory, żeby poszukać Matyldy. Znalazła ją w ogrodzie, schowaną za krzakiem czerwonej porzeczki.

– Już dobrze, Matyldo – zawołała. – Pobawmy się jeszcze. Możemy na przykład…poskakać przez zraszacz! Nie wiedziałam, że to taka fajna zabawa – śmiała się gospodyni.

A potem się poślizgnęła”.

Tylko przyjemna lektura?

Jak każda książka z tej serii, „Krowa Matylda nie chce się kąpać” jest barwna, zawiera mnóstwo maleńkich szczegółów i porządną dawkę poczucia humoru. Ten tytuł będzie idealny nie tylko jako zabawna lektura i recepta na miłe spędzenie czasu. Warto po nią sięgnąć, jeśli dziecko jest oporne wobec kąpieli. Dzięki temu czynność ta będzie prostsza. Dla dzieci, które uwielbiają się kąpać, też będzie to świetna propozycja przed przygotowywaniem się do wieczornej kąpieli. Stanie się ona jeszcze przyjemniejsza.


Za książkę do recenzji dziękujemy: