Czy są wśród nas Czytelnicy, którzy pokochali „Psierociniec” Agaty Widzowskiej i jej psich bohaterów? Jeśli tak, to na pewno zainteresuje Was druga książka z tej serii, czyli „Psierociniec. W poszukiwaniu straconego węchu”. Na pierwszym planie są nie pieski, które marzą o domu i kochających ludziach, ale takie, które już to mają. Ponieważ zawsze mogą pojawić się problemy, także i tutaj dzieje się coś niespodziewanego i dramatycznego.

Główni bohaterowie książki to Śpiocheł i Budzeł. Ich imiona ściśle nawiązują do psich temperamentów. Doskonale się uzupełniają. Kompani na dobre i złe. Troszczą się o siebie, bawią wspólnie jedzą. Należą do rodziny z dziećmi, więc śmiechu i zabawy im nie brakuje. Aż pewnego dnia dzieje się coś strasznego…

Szukając węchu

Budzeł zawsze wyrywa ze snu Śpiocheła, kiedy tylko nadejdzie pora na jedzenie. Tego dnia  Śpiocheł wstał sam, pierwszy. I to go zaniepokoiło. Czyżby Budzeł był chory? Kiedy piesek kosztuje podane jedzenie, dzieje się coś dziwnego. Nie ma apetytu, nie czuje zapachu ani smaku. Po krótkich rekonesansie psy dochodzą do wniosku, że Budzeł stracił coś wyjątkowo cennego dla czworonogów – węch. Postanawia opuścić dom, by znaleźć swój węch, który w jakiś sposób wypadł z jego nosa. Szuka go na ziemi, w wodzie i w powietrzu. Spotyka na swojej drodze wiele stworzonek, które nie potrafią mu pomóc. Czy go znajdzie i gdzie? I jak trafi do domu, skoro nie czuje zapachów?

„Zaniepokojony Budzeł podbiegł do kapci i zaczął je obwąchiwać. Nic. Potem wskoczył na kanapę, oparł łapy na parapecie i wsadził nos do doniczek z bazylią i tymiankiem. Nic. Czym prędzej pognał do specjalnego otworu w drzwiach wyjściowych, przez który psy mogły swobodnie wydostawać się z domu na ogrodzone podwórko. Śpiocheł bez wahania pobiegł za nim”.

Bawi, uczy, ciekawi

Książka jest pełna przygód i chociaż tytułowy ośrodek dla psów Psierociniec nie jest obecny od początku, również znalazł swoje miejsce. Pojawia się także uwielbiany przez nas pies poeta Remik znany z pierwszej części. W jakich okolicznościach? Tego nie zdradzę! W każdym razie przymierzając się do tej lektury, nastawcie się na dużą dawkę przygód i poczucia humoru. Jakbym miała porównać obie książki, to miałabym problem z wyborem, która z nich jest lepsza. Obie są wartościowe, obie ciekawie, a jednocześnie zupełnie różne.


Za książkę do recenzji dziękujemy: