giles_oldershaw-295x300Już co najmniej kilkakrotnie pokazałam Wam, że nawet z prostych materiałów i przedmiotów codziennego użytku, mogą powstać prawdziwe dzieła sztuki. Wystarczy, że trafią do odpowiednich rąk, do osoby z wielką wyobraźnią i ogromnym talentem. Tym razem przybliżyć chcę portrety, których autorem jest Giles Oldershaw. Chociaż wykonane są jedynie z kartonu, robią imponujące wrażenie.

Artysta ten pochodzi z Anglii. Skończył fotografię i grafikę na Uniwersytecie Artystycznym w Londynie (Centrum St Martins). Jest jednym z członków Oxford Print Co – Op i Oxfort Art Society. Oldershaw to osoba niezwykle otwarta i niekonwencjonalna, chętnie podejmuje nowe wyzwania i wciąż poszukuje nowości. Chociaż w jego wcześniejszej twórczości pojawiały się różne dzieła, w tym kolaże, głównym zainteresowaniem Oldershawa są portrety. Twarz jest pokazana przy użyciu różnych technik, a przy tworzeniu każdego pojedynczego portretu, artyście towarzyszą ogromne emocje. Inspiracją  są sami bohaterowie obrazów. Zdaniem artysty twarz jego modeli idealnie komponuje się z takimi przedmiotami jak stara koperta, przez co cera wygląda na bardziej skalistą. Jego podejście jest tak nieszablonowe, że indywidualny styl zjednuje mu wielu odbiorców. Prace artysty prezentowane są na wielu wystawach.

Giles-Oldershaw-cardboard-portraits-1

SONY DSC

Kiedy ten Anglik ma do dyspozycji kawałek tektury, chociażby pudełko po pizzy, bez problemu zamienia je w piękne portrety Marilyn Monroe albo Marlon Brando. Wykorzystuje kolejne warstwy papieru, jedne z nich zrywa, inne drapuje, jeszcze inne łączy, przez co portret jest warstwowy i trójwymiarowy. Swoją pracę rozpoczyna od zrobienia szkicu uwiecznianej osoby, po czym bierze do ręki nożyczki, skalpel i pincetę. Artysta wykorzystuje wszystkie powłoki i marszczenia, które znajdują się na danym kawałku kartonu. Aby wyeksponować rysy twarzy, stosowane są węgiel, tusz i farba. Chociaż patrząc z daleka można odnieść wrażenie, że obrazy to fotografie w sepii, bliższe przyjrzenie się staje się dla odbiorcy zaskoczeniem.

Z całą twórczością Gilesa Oldershawa można zapoznać się za pośrednictwem jego strony internetowej, gdzie jest dużo więcej portretów niż te pokazane przeze mnie w treści. Jeżeli sylwetka artysty Was zainteresowała, zachęcam do odwiedzenia jego witryny.