dom_letni_z_basenem01Nie raz podczas lektury powieści obyczajowej od razu można się zorientować, że książka została stworzona przez mężczyznę. Nie występują w niej bogato opisane emocje, czy kwiecisty język, jaki często pojawia się w książkach pisanych przez płeć piękną. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, przywiązywanie dużej wagi do uczuć leży w naszej naturze. Chodzi raczej o to, że powieści, które tworzy mężczyzna są często bardziej pragmatyczne, wszystko w nich nazywane jest po imieniu, nie ma żadnego owijania w bawełnę. Taka właśnie jest książka „Dom letni z basenem” Hermana Kocha. Jest ona wciągająca, intrygująca i niepokojąca jednocześnie.

Marc Schlosser to mąż Coroline i ojciec dwóch nastoletnich córek Julii i Lisy. Na co dzień lekarz pierwszego kontaktu. Wśród jego pacjentów jest wiele osób zajmujących się show biznesem. Popularny, szanowany, ceniony… Jego wizytówką jest dwadzieścia minut, jakie poświęca każdemu pacjentowi. Diagnoza zajmuje mu kilka minut, resztę czasu poświęca na iluzję, bezsensowne pytania, które mają zapełnić czas. „Pacjenci mylą czas z uwagą.”

„Przeważnie nic im nie dolega. Stękają i jęczą, wydają odgłosy, jakby w każdej sekundzie dnia śmierć zaglądała im w oczy. […] Robię zainteresowaną minę, bazgrzę coś na karteczce. Proszę, by wstali i przeszli za mną do gabinetu zabiegowego. Nielicznym mówię, by się rozebrali, większości nie. Ludzkie ciała i w ubraniu są wystarczająco odpychające. Nie chcę ich oglądać, zwłaszcza tych części ciała, do których nigdy nie dociera światło słoneczne.”

Kiedy w jego gabinecie zjawia się aktor Ralph Meier doktor nie podejrzewa, że spotkanie to uruchomi ciąg zdarzeń, które na zawsze zmienią życie jego i jego rodziny. Autor nie mówi od początku, co się wydarzyło, jak przebiegała znajomość obu mężczyzn, opowiada o tym, że Ralph w wyniku eutanazji umiera w szpitalu, aby oszczędzić rodzinie oglądanie jego męczarni, gdy jego życie wysysać będzie nowotwór. Marc zostaje oskarżony przed Izbą Lekarską, a Judith, żona aktora, mówi o lekarzu, że jest mordercą. Czy byłby do tego zdolny? Czy może w domu letnim, gdzie rok wcześniej spędzali wspólne wakacje, coś się wydarzyło?

 „Jest półtora roku później, Ralph Meier nie żyje, a ja mam się jutro stawić przed Izbą Lekarską. Nie dlatego, że mu wtedy pomogłem, ale z powodu czegoś, co wydarzyło się ponad pół roku później, a co można określić mianem błędu w sztuce lekarskiej. Izby Lekarskiej raczej się nie obawiam. […] W tym kraju musiałbyś mocno narozrabiać, ale nawet i wtedy: ostrzeżenie albo zawieszenie prawa wykonywania zawodu na kilka miesięcy. I to byłoby wszystko.

Muszę jedynie się postarać, by członkowie Izby rzeczywiście uznali to za błąd w sztuce lekarskiej. Nie mogę stracić głowy. Sam muszę na sto procent w to uwierzyć – w ów błąd w sztuce lekarskiej.”

„Dom z letnim basenem” w większości rozgrywa się wśród malowniczych widoków, wśród piaszczystych plaż i morza, w przyjemnej letniej aurze. Na pierwszym miejscu jest zabawa i nie raz gra pozorów. Widoczne zaczynają być pierwotne instynkty i ukryte pragnienia… Marc wraz z rodziną poznają jak wygląda życie i rozrywka w świecie aktorów i reżyserów. Każdy ma swoje sekrety i tajemnice i to również dotyczy Marca. Nie ma w książce rozdziału, który by nie wprowadzał jakiegoś szokującego akcentu, każdy jest pełen cynizmu i czarnego humoru. Mam wrażenie, że Koch perfekcyjnie oddał obraz zachowań w niektórych kręgach społecznych. Bez ubarwiania opowiada o ambicjach, pożądaniu i emocjach, które rzadko wychodzą na światło dzienne.

Czytając książkę, nie mogłam doczekać się tego, jaki będzie finał pełnych napięcia, zaskakujących i czasem bulwersujących sytuacji. Przeczytałam ją bardzo szybko, ale jak przystało na dobrą książkę z serii „Gorzka Czekolada”, pozostawiła we mnie pewną gorycz, gorzki smak i skłoniła do refleksji na temat współczesnego społeczeństwa. Myślę, że poza mianem powieści obyczajowej, spokojnie można powiedzieć, że jest to także książka, którą można zakwalifikować jako thriller psychologiczny. „Dom letni z basenem” mogę polecić zarówno osobom, które lubią książki obyczajowe jak i psychologiczne i dotyczące ludzkiej natury.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina

Media Rodzina