Chia – roślina, którą musisz mieć w domu!

chia_vdrukDzisiejszy świat pełen jest kontrastów, co widać także w sferze odżywiania. Z jednej strony mamy śmieciowe jedzenie i plagę otyłości, z drugiej dbałość o zdrowie i spożywanie pełnowartościowych produktów. Jeżeli dbacie o linię i o to, co znajduje się na Waszym talerzu, zachęcam do lektury książki „Chia” Wayne’a Coates.

Krótkie hasła znajdujące się na okładce od razu przemawiają do wyobraźni, dlatego z chęcią przystąpiłam do lektury. Jeszcze przed otwarciem czytamy, że jest to najbardziej odżywcza roślina na świecie, że zawiera dużo białka, wapnia, antyoksydantów i kwasów omega-3. Ok, wiemy, że chia należy do grupy superfoods, ale co to oznacza dla naszego zdrowia? No i gdzie i jak wykorzystywać te małe ziarenka?

Na odchudzanie i nie tylko

Zanim zapoznałam się z książką, nasiona chia były obecne w mojej kuchni, ale w ilościach nie dużych. Raczej używałam ich ostrożnie. Odkąd wgryzłam się w ten temat, stanowią nieodzowny element mojej codziennej diety. Chia wspiera profilaktykę wielu chorób, w tym cukrzycy, nowotworów, chorób krążenia, stanów zapalnych, alergii. Dodatkowo podnosi odporność, poprawia koncentrację i… sprzyja odchudzaniu. Te niewielkie ziarenka zawierają ogromne ilości błonnika rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego. Dzięki nim jemy mniej. Jeżeli ktoś z Was tak jak ja jest wegetarianinem, tym bardziej powinien zwrócić uwagę na chia, ponieważ zawiera pełnowartościowe białko. O superlatywach tej niezwykłej rośliny mogłabym pisać bardzo dużo.

dsc_2434-2

Książka obfituje w dużą dawkę wiedzy. Kiedy pierwotnie zobaczyłam, że cały tytuł jest poświęcony jednemu produktowi, zwątpiłam. Jednak faktycznie tak jest. Nie ma strony, na której nie pojawiłoby się wiele przydatnych wiadomości. Informacje o tej roślinie, to nie jedyne, co znajdziecie wewnątrz.

Chia nie tylko do kuchni

Wśród rozdziałów jest trochę na temat ruchu i aktywności fizycznej, a także o zdrowym stylu życia. Zamieszczonych jest wiele listów, zwierzeń dotyczących tego, jak wprowadzenie chia do diety wpłynęło na odporność, samopoczucie, mniejsze zmęczenie, niższy cholesterol. Jest też sporo fantastycznych przepisów, z których już zaczęłam korzystać. Jest to dla mnie nieoceniona pomoc, bo wcześniej nie do końca wiedziałam, gdzie jeszcze mogę dorzucić ziarenka. A gdzie można? Wszędzie!

dsc_2432-2

Ale ponieważ nie samym pożywieniem żyje człowiek, jest trochę receptur na temat kosmetyków domowej roboty i karmienia zwierząt jedzeniem z dodatkiem nasion. Generalnie jestem tą książką zachwycona i jeżeli zależy Wam na zdrowiu Waszym i Waszych bliskich zachęcam do zapoznania się z tym tematem, warto.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy:

vivante_logo-300x168

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close