Pamiętacie bajki, baśnie i legendy, których słuchaliście w dzieciństwie? Ze szczyptą magii, z morałem, z głębszą treścią. Nie można powiedzieć, żeby każda książka wydawana obecnie, niosła równie dużo przekazu. Jeśli szukacie czegoś w klimacie dawnych opowieści, zachęcam do sięgnięcia po tytuł „O dziewczynce bez daru” Agaty Fąs.

Oficjalnie jest książka dla dzieci. Nieoficjalnie może być dobra dla czytelnika w każdym wieku. Podobnie jak w „Małym Księciu” mamy treści oczywiste i te ukryte między wierszami. Myślę, że to właśnie w tym tkwi jej urok.

W Mieście Wybranych

Gdzieś w odległej krainie zlokalizowane jest Miasto Wybranych. Prestiżowe, ładne, spokojne. Wszyscy chcieliby w nim zamieszkać, ale to niemożliwe. Mogą być w nim jedynie ci, którzy mają dar. Co nim może być? Śpiew, taniec lub inna umiejętność. Wszyscy mieszkańcy mają dar, ale jest ktoś, kto nie wyróżnia się niczym szczególnym…

Nali jest dziewczynką, która nie zna swojego daru. Jest przeciętna, a to znaczy, że musi opuścić swój rodzinny dom. Jeszcze zanim odchodzi w poszukiwaniu daru, odwiedza wszystkich, o których społeczność zapomniała. Kiedy jest już poza miastem, w ich sercach ponownie pojawia się w nim smutek.

Na pewno bez Daru?

Nali szuka wsparcia u leśnych stworzeń. Wierzy, że pomogą jej znaleźć dar. Wykazuje się przy tym sprytem i dobrocią serca. Opowieść nie jest długa, w zasadzie można ją z dzieckiem przeczytać w jedno popołudnie. Jednak jest w niej wiele ciepła i empatii. Książeczka jest uzupełniana ilustracjami, które wyglądają, jakby ktoś przed chwilą wziął kredki lub farbki i namalował to, co się akurat dzieje.

„Nali uściskała staruszkę i podziękowała za ten cenny dar.

– Wiesz, babciu, Rada Miasta zdecydowała, że nie mogę tu zostać, ponieważ nie mam żadnego daru.

– Spójrz na mnie, moje dziecko – rzekła staruszka z uśmiechem. – Na cóż mi teraz wielkie dary? Na cóż mi piękny głos, którym zachwycałam w młodości? Nikt już nie pamięta ani o moim głosie, ani o mnie samej”.


Książkę objęłyśmy patronatem medialnym dzięki współpracy z: