Rick Riordan Apollo i boskie próby. Grobowiec tyranaPrzed Wami „Apollo i boskie próby. Grobowiec tyrana”, czyli czwarta odsłona przygód Apolla, który przez swoją pychę i nieposłuszeństwo został zesłany do świata śmiertelników.

Ósmy kwietnia. Wedle ohydnego prawa jazdy, w które zaopatrzył mnie mój ojciec Zeus, kiedy przemienił mnie z fantastycznego boga Apollina w żałosnego śmiertelnika Lestera, są to moje nowe urodziny. W tym samym dniu cesarze Kaligula i Kommodus planują atak na Obóz Jupiter, ośrodek treningowy rzymskich herosów. Och, czy wspominałem, że to również dzień krwawego księżyca, kiedy na dodatek zły król zamierza wypuścić na nas armię nieumarłych? Honorowym gościem będzie Sybilla Kumańska, która chętnie zdzieliłaby mnie wałkiem po głowie. Wygląda na to, że tę imprezę każdy będzie chciał omijać szerokim łukiem. Zwłaszcza ja.

Moi heroiczni sojusznicy – Hazel, Frank, Reyna i cały rzymski legion – przygotowują się do bitwy. Harpia Ella z pomocą swojego przyjaciela cyklopa Tysona szuka profetycznych wskazówek w Księgach Sybillińskich. Obozowi uzdrowiciele robią co mogą, żeby uleczyć upartą infekcję, która przyplątała się, kiedy ghul zadrasnął mnie szponem. Niestety mimo ich wysiłków mój stan się nie polepsza… Być może nadszedł czas, żebym zadzwonił do domu. Tylko czy na Olimpie ktokolwiek odbierze?

Kontynuacja serii na wysokim poziomie

„Apollo i boskie próby. Grobowiec tyrana” to, jak się okazuje, całkiem niezła kontynuacja serii tytułów ze świata, w którym na Olimp można się dostać tak samo łatwo, jak i do świata podziemi. Jakby tego było mało, można tam też pogawędzić z bogami, półbogami i całą masą istot prosto z greckich mitów.

Apollo przez pychę i nieposłuszeństwo trafił do świata śmiertelników. Nie byłoby to takie złe, bo w końcu to Apollo. Przystojniak, któremu nie oprze się nikt kto ma oczy, ale nie tym razem. Został on pozbawiony swoich atutów i zamknięty w ciele nastolatka o jakże nieboskim imieniu, Lester. Do tego nieposiadającego ani krzty z uroku, jakim szczycił się ten bóg, między innymi piękna.

Pozycja obowiązkowa dla fanów Riordana

Fani twórczości Ricka Riordana na pewno się nie zawiodą, bo tytuł ten jest po prostu pełen tego, z czego znamy autora. Znajdziecie tu mnóstwo akcji poprzeplatanej dobrym humorem, odrobiną grozy i niesamowitymi walkami. Jest także cała masa różnego rodzaju stworzeń, które co chwilę albo pomagają naszemu bohaterowi. Albo wręcz przeciwnie, próbują go zabić i zjeść.

Apollo, albo raczej w tym momencie Lester, musi sobie z tym wszystkim radzić i to bez swojej boskiej siły. A że nigdy nie musiał tego robić, nie wychodzi mu to najlepiej. Na szczęście zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże lub wręcz wykona czarną robotę za niego i uratuje całą sytuację. I dzięki bogom za takich ludzi, bo Lester niestety bez siły Apolla najchętniej schowałby się w jakiś bezpieczny kąt. Oczywiście z nadzieją, że jakimś cudem jego przeciwnik wyparuje, przeczekałby całą sytuację. Przecież w sumie nie ma się mu co dziwić. O ile człowiek wiedziałby doskonale co począć z boskimi mocami, o tyle bóg pozbawiony mocy, nie bardzo jest w stanie sobie poradzić. Ale, od czego są przyjaciele, których na szczęście Lester potrafi sobie zjednać bez większych problemów.

Czytelnicy znający serię od początku, na pewno zauważą przemianę, jaka dokonuje się nie tylko w zachowaniu Lestera, ale i w całym postrzeganiu świata, przez głównego bohatera. Jest to niewątpliwie inspirująca przemiana. Ukazuje nam, iż każdy jest w stanie zmienić się w dużym stopniu, jeśli tylko będzie miał do tego warunki i odpowiednie wsparcie.

Nie tylko dla znawców

Nie martwcie się, jeżeli zaczęliście przygodę z twórczością Riordana dopiero od tej pozycji. Autor zadbał i o takich czytelników. Na ostatnich kilku stronach książki znalazło się bowiem wyjaśnienie większości, jak nie wszystkich pojęć z greckiej mitologii, które nie wszyscy mogą rozumieć lub pamiętać ze szkolnych lekcji historii i języka polskiego. Bez ich znajomości można się odrobinę zniechęcić do lektury.

Jak widzicie, „Apollo i boskie próby” to seria wypełniona magią, bogami, potworami i niesamowitymi bataliami. To także pokazująca siłę przyjaźni młodzieżowa powieść. Moim zdaniem nadaje się dla każdego miłośnika przygód i dobrego humoru. A „Grobowiec tyrana” to nic innego jak utrzymana w świetnym stylu kontynuacja doskonałej serii. Napisana w sposób, który trafi na pewno do wszystkich tych, których, choć odrobinę ciekawi ten mitologiczno-współczesny świat.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

logo galeria książki