Nie ma chyba wśród nas (zapalonych fanów Marvela) nikogo, kto by nie wiedział, kim jest Stan Lee. Ale zapewne większość z Was nie zna całej prawdy o nim, a ta książka pozwoli to zmienić.

Jeśli jesteście ciekawi, jak to wszystko się zaczęło, to ta biografia zdecydowanie jest dla Was. Możemy z niej dowiedzieć się praktycznie wszystkiego o człowieku zwanym później Stan The Man, który tak naprawdę nazywał się Stanley Martin Lieber. Jego rodzice nie byli rodowitymi Amerykanami, a pochodzili z Rumunii i przybyli do Stanów Zjednoczonych na początku XX wieku, razem z milionami imigrantów.

Oprócz informacji na temat niełatwego życia Stana i jego rodziny, dowiemy się jak wyglądały początki oraz rozwój kariery Lee w Timely Comics, „przerwane” przez udział Stana w wojnie w Wietnamie. Dowiemy się, kiedy dokładnie i w jakich okolicznościach powstawali nasi ulubieni bohaterowie oraz przez co musieli przechodzić ich autorzy, aby te publikacje ujrzały światło dzienne i dotarły do jak największej rzeszy czytelników. Krok po kroku odkryjemy jak Stan z nastoletniego biednego chłopca, przez ciągłą walkę wspinał się na szczyt branży i otrzymał miano Stan The Man.

Przeczytacie także o tym, jak powstało wydawnictwo Marvel oraz jakie problemy musiało przejść razem ze swoją gwiazdą w osobie Lee. Dowiecie się, jakie kłopoty musieli przezwyciężyć, bo nie każdy o tym wie. Nie zawsze było tak super, jak w komiksach i nie jeden raz Marvel stanął na skraju bankructwa. Jednak dzięki ciągłemu parciu Stana zawsze udawało się im odbić od dna.

Dzięki zaangażowaniu Lee, wydawnictwo Marvel było znane w prawie całym kraju, a także poza jego granicami. Jednak jemu zawsze było mało, więc zaczął pukać bardzo mocno do drzwi wielu wytwórni filmowych. Docelowo zaowocowało to tym, co mamy obecnie, czyli szeroką gamą filmów na podstawie komiksów wydawnictwa Marvel oraz całą masą nowych fanów w każdym wieku. Było to coś, co zawsze chciał osiągnąć Stan Lee. W jego biografii przeczytanie również o kulisach przenoszenia komiksów na duży ekran.

Co prawda w książce znajdziemy dużo więcej informacji na temat tej niezwykle ciekawej postaci, ale na tym zakończę, gorąco zachęcając Was do jej lektury. Szczerze przyznam, że książka ta może pokazać wielu osobom, że w życiu można przeżyć bardzo dużo nieszczęść, ale nie ma takiej rzeczy, z którą nie można sobie poradzić poprzez stuprocentowe zaangażowanie i parcie przed siebie, nie oglądając się wstecz.

Książka ta przyniosła mi mnóstwo wiedzy i ciekawostek, które momentami miałem problem pojąć. Dlaczego tak się działo? Otóż z jednej strony mamy tu historię jednego z najbardziej znanych i uwielbianych twórców komiksów, ale z drugiej zostaje nam przedstawione ostatnie stulecie Ameryki. Możemy sobie porównać, jak wówczas wyglądał ten kraj, a jak w tym samym czasie wyglądało życie w Polsce.

Jest to moim zdaniem pozycja obowiązkowa dla każdego, kto nazywa siebie fanem Marvela i fanem człowieka, który przez wiele osób jest uznawany za twórcę komiksowych światów. Niestety polska premiera książki zbiegła się ze śmiercią ojca chrzestnego takich herosów jak Fantastyczna Czwórka, Hulk, Avengers czy ulubieńca Stana Lee, czyli Spider – mana, co zasmuciło rzeszę fanów. Zwłaszcza że przyzwyczaił nas do tego, że widujemy go w epizodycznych rolach w praktycznie każdym filmie ze stajni Marvela, czym z resztą zaskarbił sobie jeszcze większą popularność.

W książce znalazło się kilkanaście zdjęć naszego bohatera, wykonanych podczas jego pracy lub podczas gościnnych wystąpień w różnych filmowych i serialowych produkcjach, co dodaje jej swoistego sentymentu. Sprawia to, że możemy ujrzeć, jak wiele radości sprawiała mu praca przy wszystkich projektach związanych z jego twórczością.

Tak, jak w przypadku większości publikacji, szczególnie tych zagranicznych, nie obyło się bez drobnych wpadek stylistycznych i językowych chochlików, które zostały przeoczone podczas korekty tekstu. Nie rzucają się one zbyt mocno w oczy, jednak były zauważalne i kilkukrotnie dostarczyły mi okazji do śmiechu.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu