„Miau! Hau! Kwa!” – pierwsza gra dla twojego malucha

Gry planszowe to doskonała propozycja dla dużych, małych i bardzo małych. Jeśli jesteście zwolennikami tej formy spędzania czasu wolnego, być może zastanawialiście się nad tym, kiedy można zacząć wprowadzać w gry dziecko. Dzisiaj chcę wam zaproponować coś, co pokochają maluchy już od 2 lat. Gra „Miau! Hau! Kwa!” będzie wszechstronnie wspierać rozwój dziecka, a jednocześnie łagodnie wprowadzi w fantastyczny świat planszówek.

Gdybyśmy zaczęli przeglądać gry pod kątem wieku graczy, to bez trudu znajdziemy takie 5+, zdarzają się też 4+, ale już znacznie rzadziej. Tymczasem Wydawnictwo EGMONT stworzyło świetną serię dla jeszcze młodszych dzieci. W ramach cyklu „Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka” jest kilka propozycji dla maluchów w wieku 2+. Do moich rąk trafiła najnowsza – „Miau! Hau! Kwa!”.

„Miau! Hau! Kwa!” – poznajemy dźwięki zwierząt

Na czym polega gra? Patrząc na jej tytuł, nie powiem nic odkrywczego, bo rozgrywka dotyczy zwierząt i dźwięków, jakie wydają. Wewnątrz pudełka znajduje się drewniany pingwinek i tekturowe żetony zwierząt. Tyle i aż tyle – pamiętajmy o wieku graczy! Wszystkie elementy utrzymano w przyjemnych kolorach, a zwierzątka są dość dobrze odwzorowane. Do wyboru są trzy poziomy trudności, więc można powiedzieć, że gra będzie rosnąć razem z dzieckiem. Najłatwiejszy wariant jest dla dwulatków, nieco trudniejszy dla trzylatków i najtrudniejszy dla czterolatków.

W skrócie o zasadach. Na środku stołu ustawiamy pingwinka a wokół niego obrazki zwierząt. Reszta żetonów pozostaje w pudełku. Jeden z graczy losuje z pudełka żeton zwierzątka i próbuje naśladować dźwięk. Reszta musi zgadnąć, co to za zwierzę i przykryć żeton leżący koło pingwinka z tym właśnie zwierzakiem. Jeśli wokół pingwinka danego zwierzaka nie ma, a może się tak zdarzyć, wtedy trzeba złapać za pingwinka. Od razu zaznaczę, że nie wszystkie dźwięki są oczywiste. Ja się zastanawiałam, jak powinno się przedstawić słonia albo hienę. Wiecie?

Zaletom nie ma końca!

Jestem tą grą absolutnie zachwycona. Jeśli byśmy się chwilę zastanowili, to okaże się, że wspiera rozwój dziecka na wielu płaszczyznach. Po pierwsze to, z czym wiążą się ogólnie gry planszowe. Jest więc koncentracja, spostrzegawczość, rywalizacja, ale też umiejętność radzenia sobie ze zwycięstwem i porażką, a tym samym wkraczamy w rozwój sfery emocjonalnej. Ta gra poszerza wiedzę dziecka na temat zwierząt i tego, jakie wydają dźwięki. Kolejny plus.

Następny to ćwiczenie wymowy, artykulacja głosek, często tych sprawiających trudność. Będzie to zatem duże wsparcie w nauce mowy i terapii logopedycznej. Ponadto jest zacieśnianie więzi z rodzicami i rodzeństwem, w końcu robimy coś wspólnie, a także redukcja stresu i niepokoju. Niebawem będziemy szukać prezentów na Dzień Dziecka, może właśnie tego typu gra będzie dobrym pomysłem dla waszych pociech?


Za grę do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Egmont logo

Komentarze

komentarze

Posted in Gry

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close