„Moje miejsce na ziemi” – Julia Navarro

Epicką powieść Julii Navarro powinien przeczytać każdy, kto kocha dobrą literaturę, niekoniecznie hiszpańską. „Moje miejsce na ziemi” wciąga, zaskakuje i gra na emocjach, a finał zdumiewa.

Moje miejsce na ziemi - Julia Navarro - okładka
Okładka polskiego wydania książki „Moje miejsce na ziemi” Julii Navarro.

Julia Navarro jest hiszpańską dziennikarką polityczną, która pewnego dnia postanowiła zająć się powieściopisarstwem. Przyznam, że zazwyczaj podchodzę do powieści pisanych przez dziennikarzy dość nieufnie. Język reportażu znacząco różni się od języka charakterystycznego dla literatury pięknej. Trudno uwierzyć, że po napisaniu kilkunastu książek z gatunku non-fiction można nagle znaleźć się po przeciwnej stronie barykady i zdobyć uznanie czytelników. Julii Navaro się to udało.

Czytając „Moje miejsce na ziemi”, początkowo podchodziłam do tekstu sceptycznie. Miałam wrażenie, że dialogom brakuje naturalności, a sama historia zmierza w kierunku niezbyt ambitnego, oderwanego od rzeczywistości i w dodatku kiepsko napisanego romansidła. Myliłam się i to bardzo!

Wojenne dramaty okiem reporterki i powieściopisarki

Powieść ma swoje niedociągnięcia – rzeczywiście daje się zauważyć pewną sztywność w dialogach, która niestety nie mija z czasem – ale plusów jest znacznie więcej. „Moje miejsce na ziemi” czyta się rewelacyjnie. Akcja toczy się wartko, fabuła jest dobrze skonstruowana, postaci ewoluują. Autorka prześwietla ludzką psychikę, ukazując jej kruchość, ale i siłę podczas radzenia sobie z tragedią.

Największe wrażenie zrobiło na mnie rzetelne podejście do pisania od strony faktograficznej. Akcja powieści dzieje się głównie w czasach drugiej wojny światowej, Navarro dużo uwagi poświęca również hiszpańskiej wojnie domowej. Przybliża czytelnikowi krwawą historię bratobójczej walki podzielonego narodu, uświadamia, w jakim stopniu wojenna trauma niszczy ludzi. Dziennikarskie umiejętności Navarro stają się wartością dodaną, która zauważalnie podbija wartość książki.

Dziwne koleje losu

Dźwięk dzwonów zagłuszał odgłosy dochodzące z zagajnika. Rozpoznał jego głos. Tak, był tego pewien. To był głos Amerykanina. Kto z nim był? Z pewnością jakaś kobieta – o tej porze, w tym miejscu i po dobrej zabawie… On też czasami ukrywał się wśród drzew, szukając ustronnego miejsca, by móc przesunąć ręką po ciele dziewczyny. Ale nie tym razem.*

Tymi słowami rozpoczyna swoją opowieść Julia Navarro. Opisem wydarzenia bezpowrotnie zmieniającego przyszłość jednej z głównych bohaterek – Cataliny. Kilka miesięcy później jej przyjacielowi Fernandowi przytrafia się coś, co zmusza go do ucieczki z miasta. Zabiera ze sobą Catalinę i Eulogia, bliskiego znajomego. Cała trójka ukradkiem wyjeżdża z Madrytu, udaje się do Lizbony, a stamtąd płynie statkiem do Aleksandrii. Dziecko z przypadku, zabójstwo i zakazana miłość splatają ich losy nicią, którą może przerwać jedynie śmierć. Życie trójki przyjaciół staje się nieustającą podróżą w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Czy uda im się odnaleźć własną Itakę? Przekonajcie się sami.

* Cytat pochodzi z książki „Moje miejsce na ziemi” Julii Navarro w tłumaczeniu Jerzego Żebrowskiego.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

Wydawnictwo Albatros logo albatros na tle słońca czarno-biała grafika

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close