Co kryje się w starym domu?

Chociaż „Powrót do starego domu” to debiut Ilony Gołębiewskiej, od razu zakochałam się w tej powieści. Ponieważ miała otwarte i intrygujące zakończenie, nie mogłam doczekać się, kiedy będzie można poznać dalsze losy głównej bohaterki. „Tajemnice starego domu”, czyli ciąg dalszy perypetii Alicji i mieszkańców Pniewa, potrafi zauroczyć równie mocno.

Ilona Gołębiewska po raz kolejny zabiera czytelnika w pełną emocji podróż. Jest piękny sad, stary dom, który tworzy sentymentalną atmosferę, kojąca cisza wsi, ale są też wielkie łzy, niedające spać sekrety i próby pokonania piętrzących się przeciwności.

Życiowych zawirowań ciąg dalszy

Po burzliwych przejściach z przeszłości, Alicja próbuje na nowo poskładać sobie życie. Mieszka razem z Adamem i jego córeczką Rozalką. Stara się, aby możliwe było zaadoptowanie Michałka, którego pokochała całym sercem. Do tego nie dają spokoju informacje na temat przeszłości jej rodziny. Czy to może być prawda, że powodem wyprowadzki w dzieciństwie był rzekomy romans jej ojca? Czy rzeczywiście gdzieś w świecie mieszka siostra Alicji, którą ojciec porzucił?

„Długo zbierałam się z tym, by wreszcie powiedzieć Henrykowi o niespodziewanym liście od Jonasa. Wiązał się z nim przecież bardzo duży problem. Jonas wspominał o jakimś Henryku, przez którego mój dziadek oraz Elizabeth omal nie stracili życia. Wiadomo, że to był ktoś inny. Ale spokoju nie dawała mi jedna myśl. Co zrobię, jeżeli mowa jednak o Henryku Sokolskim? O człowieku, którego mam za bohatera, a w jednej chwili może się okazać, że naraził mojego dziadka na wielkie niebezpieczeństwo? Nic mi się tu nie zgadzało”.

Tajemnice, które chcą ujrzeć światło dzienne

Pytania się piętrzą, problemy też. Ale jest też wiele szczęścia i momentów, które dodają wiary. Nie raz czytelnik jest wzruszony i uśmiechnięty. Ilona Gołębiewska serwuje dużą dawkę emocji, a szczegółowe opisy pozwalają przenieść się do Pniewa. Podobnie jak pierwsza część, tak i tutaj jest wiele wątków, mamy do czynienia z licznymi zaskakującymi zwrotami akcji, a całość jest niezwykle dynamiczna. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się jednym tchem i chcemy poznać finał tej historii. Balansujemy między tajemnicami z czasu wojny, a tymi z okresu dzieciństwa Alicji i jej współczesnością. Każdy dom ma swoje tajemnice. Każda rodzina niechlubne sekrety. A co kryje się w przeszłości Alicji? Czy zdoła dojść do prawdy? Jeżeli lubicie książki o mocy przeznaczenia, ciepłe i pełne pozytywnej energii, „Tajemnice starego domu”, to powieść doskonała!


Za książkę do recenzji dziękujemy: