Odkąd lata temu sięgnęłam po pierwszy tom Harry’ego Pottera stałam się wielką fanką tej serii. Wszystkie części były przeze mnie przeczytane, a potem pojawiły się ich ekranizacje, które jednak nie spełniły moich oczekiwań. Trzy lata temu Wydawnictwo Media Rodzina wydało pierwszy tom w wersji ilustrowanej. Każdego roku na rynku pojawia się kolejna część. Obecnie jestem po ponownej lekturze tytułu „Harry Potter i więzień Azkabanu”.

Jestem w niej równie zakochana, jak w poprzednich dwóch ilustrowanych tomach. Podobnie jak poprzednie dwa, grafiki zostały stworzone przez Jima Kaya, który swoją wyobraźnią i interpretacją obrazkową opisów potrafi zaskoczyć i zauroczyć. Sama lektura książek J.K. Rowling stanowi ogromną przyjemność, a jeżeli do tego dodamy bajeczne ilustracje, doświadczamy uczty dla oczu. Porównując ilustracje zawarte w książce, można zauważyć, że podobnie jak akcja, są czasem mroczne. Pojawiają się dementorzy i kolejne trudności w życiu bohaterów, co Jim Kay doskonale oddał, także poprzez kolorystykę.

Ponownie w świecie czarodziejów

W ramach przypomnienia, „Harry Potter i więzień Azkabanu” opowiada o trzecim roku nauki Harry’ego w Hogwarcie. Ponownie grozi mu niebezpieczeństwo, choć tym razem w innym wymiarze niż poprzednio. To nie Voldemort jest dla niego bezpośrednim zagrożeniem, ale Syriusz Black, więzień, który uciekł z najlepiej chronionego więzienia na świecie – Azkabanu. Nawet mugolskie media nadają informację o zbiegu. Wszyscy starają się chronić chłopca, bo oczywiste jest, że to właśnie jego chce zabić. Wiele wskazuje na to, że to właśnie Black przyczynił się do śmierci rodziców Harry’ego.

Książka nie tylko dla dzieci

Przez lata zdążyłam zapomnieć wiele szczegółów książki, a chociaż ogólna akcja jest mi znana, odkryłam na nowo wiele drobiazgów. Po raz kolejny przekonałam się, jak niedoskonałe są ekranizacje, jak dużo pojawia się w nich przekłamań i niedociągnięć. Pomimo tego, że raczej do grona młodzieży się nie zaliczam, książkę kiedyś czytałam, film widziałam, sięgnięcie po nią ponownie stanowi dla mnie ogromną frajdę. Fantastycznie znów przenieść się w wyobraźni do Hogwartu i śledzić losy bohaterów. Nauka czarów, przygody, poczucie humoru i niebezpieczeństwo. Uwielbiam świat wykreowany przez J.K. Rowling i mój sentyment do niego raczej nie przeminie.

Ilustrowana seria Harry’ego Pottera jest idealną propozycją na prezent. Cieszy oko i pobudza wyobraźnię. Ze względu na inny format książek, wszystkie tytuły zawierają mniej stron. Ponieważ wielokrotnie czytelnicy pytali mnie o to, czy treść nie została skrócona, chcę powiedzieć, że ilustrowane książki z tej serii zawierają pełne opowieści i zaopatrując się w nie nie trzeba się obawiać, że są one okrojone.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy: