978-83-7785-180-7Tym razem chciałabym Wam polecić książkę nieco odmienną od ostatnich czytanych przeze mnie pozycji, jednak niezwykle błyskotliwą i wciągającą. „Pożegnanie z jałmużną. Krótka historia gospodarcza świata” napisana przez Gregory’ego Clarka klasyfikowana jest głównie jako książka ekonomiczna, ale polecam ją wszystkim osobom, które interesują się antropologią kulturową, socjologią, rewolucją przemysłową, czy historią.

Niezwykle barwna pozycja, w której nie brakuje przejrzystych zdjęć, tabel i wykresów. Czego można się w niej spodziewać? Teza, którą autor stawia na wstępie dotyczy tego, że o zamożności i poziomie życia nie decydują ani bogactwa ani wzrost gospodarczy, lecz właśnie kultura! Kiedy przeczytałam wstęp, przyznam szczerze dosyć sceptycznie podeszłam do tego twierdzenia, jednakże wraz z lekturą autor coraz bardziej mnie przekonywał. Mianowicie jego zdaniem wspierając niskie warstwy społeczne i państwa, na dłuższą metę szkodzi to wszystkim. Gromadząc dobra, zabieramy je innym. Odczuwając szczęście, nie dorzucamy go do puli, a zabieramy szczęście innym. Kontrowersyjne, prawda?

Zdaniem autora jedynie te osiadłe społeczności, które wykształciły instytucje gwarantujące bezpieczeństwo, mają szansę rozwoju gospodarczego. Poprzez analizę urodzeń, zgonów, diety, obyczajów przedstawił wiele zjawisk w sposób, o którym nigdy nie myślałam. Zastanawialiście się dlaczego Chińczycy w XI wieku perfekcyjnie posługiwali się zegarami wodnymi, a w wieku XVI na skutek regresji technologicznej znali jedynie najprostsze formy mierzenia czasu? Albo nad tym, dlaczego rewolucja przemysłowa miała swój początek w Anglii, a nie w Japonii, choć ich poziomy były zbliżone? Ja nie, ale przytoczona argumentacja kulturowo – obyczajowa bardzo mnie zainteresowała. Nie pomyślałabym, że wpływ na to może mieć np. odmienne podejście do higieny osobistej w Europie i Azji…

Analizie poddane są zjawiska w Europie, Azji, Ameryce i Afryce podzielone na te, które miały miejsce przed rokiem 1800, a tym, co było już w wieku XIX, kiedy była rewolucja przemysłowa. Zebrane dane i dokumenty były dobrane przez autora w sposób bardzo przemyślany i dokładny. Przykładowo przedstawił swoje przemyślenia i wnioski na podstawie cytowanych średniowiecznych i późniejszych testamentów, bądź listów. W przypadkach, w których nie można było przedstawić konkretnych kwot, obrazujących zamożność, przytaczano spożywane diety przeciętnego mieszkańca. Podczas porównywania funkcjonowania instytucji ze średniowiecza i obecnie działających w Anglii, okazuje się, że dawniej organizacja była lepsza.

Jeśli uważacie, że życie plemion pierwotnych przed wiekami było trudniejsze niż nasze, Gregory Clark udowadnia, że wcale tak nie jest, a nasz poziom życia jest taki sam. Książka porównuje to, jak wyglądało życie w erze maltuzjańskiej, przedprzemysłowej, kiedy wzrost produktywności i dochodów przekładał się na wzrost populacji, a tym, co działo i dzieje się od tamtej pory. Książka skłania do myślenia i szerszego spojrzenia na otaczające nas zjawiska.

„Motywacją tych, którzy odnieśli sukces w gospodarce ery maltuzjańskiej, mogła być konieczność posiadania więcej od osób z otoczenia, aby odczuwać szczęście. Jest możliwe, że człowiek współczesny nie został zaprojektowany tak, aby odczuwać zadowolenie z życia. Ziemię posiedli zawistnicy.”

Owszem były fragmenty, które musiałam przeczytać dwa razy, żeby zrozumieć przekazywane treści, w końcu znaczna część dotyczy kwestii ekonomicznych. Stwierdzam jednak, że było warto. Clark polemizuje z prawdziwymi autorytetami ekonomii, podważa m.in. tezy Adama Smitha.

Warto nadmienić, że książka w 2008 roku została nagrodzona przez „Indipendent Publisher”. Jako efekt dwudziestoletniej pracy jest dopracowana w każdym szczególe. Przyznam szczerze, nie czytałam książki, która aż tak dokładnie rozbija główny wątek, analizując go z perspektywy wielu dziedzin życia i nauki. Z tego względu nie potrafię w paru zdaniach przedstawić, chociażby skrótowo tego, co autorowi zajęło kilkaset stron. Niemniej jednak zachęcam do lektury każdego, który poszukuje literatury ambitniejszej niż powieści.


Okładka pochodzi ze strony wydawnictwa Zysk i S-ka (kliknij w miniaturę, żeby przejść na stronę wydawnictwa):

wydawnictwo-zysk-i-s-ka