Kusząca pomyłka - Vi Keeland

Fanów romansów raczej nie trzeba przekonywać do powieści spod pióra Vi Keeland. „Kusząca pomyłka” to książka, po którą również możecie sięgać w ciemno.

Po raz pierwszy spotkali się w pubie. Rachel powiedziała Caine’owi, co myśli o jego kłamstwach i wybujałym ego. Bez wahania zaciągnął jej przyjaciółkę do łóżka. Zapomniał tylko wspomnieć, że jest żonaty. Rachel nie żałowała żadnego słowa, które wtedy wypowiedziała. Na idealnej twarzy Caine’a pojawił się jednak tylko lekki uśmiech…

Ups, chyba zaszła pomyłka.

Wyszła, mając nadzieję, że nigdy więcej go nie spotka. A jednak – już następnego ranka okazało się, że Caine jest nowym profesorem na wydziale muzyki w Brooklyn College. A ona właśnie została jego asystentką. Obydwoje niepokorni i piekielnie pociągający. Czy aby na pewno po TAKIM pierwszym spotkaniu zdołają utrzymać odpowiednią zawodową relację?

Humor, pożądanie i namiętność

Książki Vi Keeland należą do tych, nad których lekturą nie trzeba się zastanawiać, gdyż wiadomo, czego można spodziewać się po ich autorce. „Kusząca pomyłka” jest jedną z nich. To historia typowa dla Vi Keeland. Znajdziecie tu humor, mnóstwo powodującego iskrzenie między bohaterami pożądania, a kiedy już dojdzie do odpowiedniego momentu, to i ogromną dawkę namiętności. Seks jest nieodłącznym elementem powieści tej autorki, a mimo to, sceny te są napisane ze smakiem, bez nadmiernej wulgarności, która często nie pasowałaby do danej sytuacji lub całości historii. W „Kuszącej pomyłce” sceny zbliżeń również są napisane z wyczuciem, wywołują wypieki na twarzy, ale nie powodują zgorszenia. Podpowiem Wam tylko, że na pierwszą gorącą akcję trochę poczekacie. Uzbrójcie się w cierpliwość.

Nie szukajcie tu głupiutkich bohaterek lub męskich, nieczułych bohaterów. Nie znajdziecie ich. Rachel, jako dziecko, przeszła trudne chwile po śmierci matki. Caine był zbuntowanym, pijącym alkohol i ćpającym nastolatkiem grającym na perkusji, który stanął przed szansą zrobienia wielkiej kariery. Każde z nich jednocześnie ukrywa przed światem swoją tajemnicę, związaną z tamtymi czasami. Być może właśnie to podświadomie ich do siebie przyciągnęło.

Kiedy już będziecie niemal pewni, że to po prostu romans pomiędzy dwójką bohaterów z trudną, skomplikowaną przeszłością, Vi Keeland rzuci bombę, która zatrzęsie fabułą w jej posadach. I nagle, na wszystko, co do tej pory przeczytaliście, zaczniecie patrzeć inaczej. Od tego momentu fabuła nabierze również nieco innego tempa, choć od początku jest ono bardzo dynamicznie.

Przemyślana i spójna fabuła

Większość fabuły przedstawiona jest oczami Rachel. Przeplatają ją rozdziały widziane z perspektywy Caine’a, jednak dotyczą one wydarzeń sprzed piętnastu lat. Dopiero od chwili, kiedy dochodzi do rzucenia wspomnianej wyżej bomby, zaczynają się pojawiać rozdziały widziane oczami Caine’a, jednak przedstawiające współczesne wydarzenia. Rozdziały są stosunkowo krótkie, dzięki czemu akcja jest dynamiczna i nie odnosi się wrażenia, jakby fabuła była ciągnięta na siłę. Nie odczułam również, żeby Vi Keeland próbowała zapychać strony niepotrzebnymi opisami czy też nic niewnoszącymi dialogami. Całość sprawia wrażenie dobrze przemyślanej i dopracowanej.

Czego możecie się spodziewać? Przepysznej zabawy. Pełnych humoru scen, z żartami i docinkami pomiędzy bohaterami. Scen, w których napięcie między nimi można kroić nożem, a mimo to nic się nie zadzieje. No może poza Waszymi odczuciami, bo jestem przekonana, że kilkukrotnie zrobi się Wam gorąco.

„Kusząca pomyłka” to historia, po którą śmiało mogą sięgnąć zarówno fani autorki, jak i sympatycy zabawnych romansów z drugim dnem, poruszających trudne lub interesujące tematy.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu