„Ktoś, kogo znamy” – Shari Lapena

ktoś kogo znamy„Ktoś, kogo znamy” Shari Lapeny to trzymający w napięciu thriller. Do jakiej psychozy może doprowadzić morderstwo w idealnym świecie amerykańskiego przedmieścia? Jakie mechanizmy w zgodnej, serdecznej społeczności sąsiedzkiej uruchomi zbrodnia?

Aylesford, urocze miasteczko położone 2 godziny drogi od Nowego Jorku. Kraina świetnie utrwalona dzięki wielu amerykańskim filmom. Rodziny zadbanych mężów, urodziwych żon i dorastających, niesfornych nastolatków. Urokliwe domy w głębi wypielęgnowanych ogrodów. Zgrana społeczność sąsiedzka, której członkowie znają się i przyjaźnią od lat, przypieczętowując wzajemne sympatie okazjonalnymi piknikami. I oni. Nowi. Amanda i Robert Pierce. Oboje młodsi od pozostałych, piękni jak z okładki przypadkowego magazynu modowego, krótko po ślubie, bezdzietni. Na nim wzrok koncentrują panie domu w średnim wieku, ona – niepoprawna flirciara – skupia wokół siebie wianuszek statecznych, jednak wciąż atrakcyjnych małżonków. Lokalna sielanka zostaje naruszona, zaś burzy ją całkowicie zabójstwo. Brutalnie zamordowana zostaje Amanda. Lecz to nie wszystko…

Zagęszczona intryga

Serię przesłuchań rozpoczyna para policyjnych detektywów – Webb oraz Moen. Mir każdego z domostw zostaje poważnie nadwerężony. Wątpliwa reputacja Pierce i skłonność do starszych mężczyzn wskazuje niepodważalnie, że miała ona romans, natomiast kochankiem musiał być któryś z miejscowych mężów. Dodatkowo okazuje się, że drogi praktycznie wszystkich rzekomo oddanych partnerów w jakiś sposób przecięły się z młodą kobietą. Niewystarczająca intryga? Co więcej, na teren dwóch posiadłości podrzucone zostają anonimowe listy spisane przez zrozpaczoną kobietę. Jednakowe pisma informują adresatów, że bezmyślny nastolatek – syn nadawczyni dokonał włamań do domostw, a co więcej – do komputerów właścicieli. Sęk w tym, że jednym z gospodarstw była rezydencja pozornie tylko znanego małżeństwa Amandy i Roberta…

Gra pozorów

Czy młodociany hacker odkrył na komputerze denatki coś, z powodu czego zginęła? Jakie tajemnice skrywa każda z przesłuchiwanych rodzin? Do jakich kłamstw posunąć się mogą małżonkowie by chronić partnera, związek, dzieci i – co nie mniej istotne – sąsiedzkie poważanie?

Shari Lapena doskonale uwydatnia, jak ogromne znaczenie odgrywa pozór. Jak drastycznie wiele jesteśmy w stanie poświęcić, by ocalić bańkę mydlaną własnych przekonań i cudzych wyobrażeń na nasz temat. W skrajnych warunkach potrafimy rzucić na pożarcie nawet wieloletnich przyjaciół, byleby odzyskać fałszywy spokój i zakłamany, fasadowy porządek na – nomen omen – własnym podwórku.

„Ktoś, kogo znamy” to rewelacyjny, trzymający w napięciu thriller pełen zwrotów akcji do, niemalże, ostatnich akapitów. Jak dobrze znamy tych, o których – zdaje się – wiemy wszystko? I czego, tak naprawdę, nie wiemy?


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka:

wydawnictwo zysk i s-ka

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close