Mengele – David G. Marwell [patronat medialny]

mengele

mengeleMengele. Anioł Śmierci z Auschwitz zdemaskowany Davida G. Marwella to niezwykle skrupulatnie spisana historia niemieckiego zbrodniarza wojennego. Co ukształtowało Josefa Mengelego? Kim był naprawdę?

Po Mengele autorstwa Davida G. Marwella sięgnęłam z dozą niepewności i wątpliwości. Obawy dotyczyły przedstawienia postaci Josefa Mengele i okazały się być zupełnie płonne. Wielkiej roztropności i potężnego zasobu wiedzy wymaga podjęcie sportretowania jednostki wzbudzającej skrajne emocje. Notabene, ambiwalencja w takim przypadku wydaje się być błogosławionym marginesem dla dywagacji i niejednoznaczności. Dla tej jednak nie może być miejsca w historii zbrodniczej bestii decydującej o życiu bądź śmierci w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Anatomia eugeniki

David G. Marwell niezwykle merytorycznie zbadał osobę Josefa Mengele, dokładnie komponując jego osobę z tłem historycznym. Wymusiło to niejako odniesienie wobec aktualnych nastrojów politycznych i społecznych. Wraz z autorem podążamy tropem początkowo podatnego na wpływy doraźnych autorytetów młodzieńca, który nieco za sprawą przypadku podjął studia medyczne. Dalej, już na etapie fascynacji poszczególnymi naukowcami i ich pasjami przyglądamy się skoncentrowaniu zainteresowań. Te kluczyły wokół pierwotnie szerokiego, następnie już krystalizującego się nurtu eugeniki. Nauki, która – osadzona w nazistowskich Niemczech – niebezpiecznie kroczyła ku katastroficznym założeniom wyższości rasowych. Idei państwa pojmowanego bezwzględnie. Na tyle „holistycznie”, by odtrącać, a wreszcie wypleniać jednostki zbyt słabe, zbyt niedoskonałe, by pod hitlerowskim sztandarem dumnie współtworzyć jedyny wartościowy i uprawomocniony naród.

Josef Mengele, zanim trafił do Auschwitz, w odpowiedzi na szumne i podzielane hasła Rzeszy, na froncie pełnił funkcję lekarza oddziału w batalionie saperskim, następnie asystenta oficera medycznego, aż wreszcie oficera medycznego.

W „stolicy Holokaustu”

Mengele –  lekarz obozowy, „symbol Auschwitz”, najpewniej z własnej inicjatywy przebywał w Oświęcimiu od maja 1943 roku, selekcjonując tak przywożonych więźniów, jak i już osadzonych.

„Niezależnie od przyczyn przeniesienia Mengelemu wiodło się w Auschwitz świetnie. Robert Ray Lifton uważa, że »harmonia Mengelego z Auschwitz uczyniła go kimś wyjątkowym, sui generis« i że «realizował się w Auschwitz bardziej niż jakikolwiek inny lekarz z SS». To tam «poszedł na swoje» – znalazł ujście swych talentów, a możliwości zamienił w rzeczywistość”.

Rzeczywiście, według wspomnień pobratymca z dywizji, Mengele w KL Auschwitz przeszedł głęboką przemianę z wyrobioną już nienawiścią wobec narodu żydowskiego i ukonstyutuowanym przekonaniem o słuszności i racji bytu rasy. Nie pojedynczego człowieka. Co niezwykle istotne dla faktografii, Marwell w biografii pieczołowicie oddzielił mity narosłe wokół Anioła Śmierci od jego rzeczywistej działalności.

 To tu Mengele stworzył własną jednostkę badawczą zasiloną naukowcami, pielęgniarkami, technikami czy choćby pomocą biurową. Leczono formy raka jamy ustnej, prowadzono owiane złą sławą (którą niesłusznie jednak zmutowano w kierunku opowieści mogących zasilać wątki w horrorach klasy B, aniżeli stan faktyczny) badania nad bliźniakami. W nie mniejszym stopniu interesowano się karłami oraz  cyganami. Gromadzono oczy z przypadłością heterochromii. Zgłębiano anomalia fizyczne, ale i konserwowano dla dalszych badań prowadzonych – w między innymi Akademii Medycznej w Grazu – embriony, szkielety, noworodki etc.

Co istotne – badania nie były prowadzone w celu „arianizacji” rasowej. Jednocześnie warto podkreślić fakt, iż pewnym psychologicznym zabiegiem wśród więźniów stała się ścisła asocjacja nazwiska Mengelego z każdym przejawem okrucieństwa składającym się na obraz obozowej hekatomby. Mengele stał się synonimem każdego lekarza SS.

Doskonałym, choć ogromnie dojmującym stwierdzeniem jest podsumowanie:

„Wyobrażenie Mengelego, niezrównoważonego, działającego z podszeptem demonów, dającego upust groteskowym, sadystycznym impulsom pseudonaukowca, powinno zostac zastąpione czymś być może jeszcze bardziej niepokojącym. W rzeczywistości kroczył w naukowej awangardzie, cieszył się zaufaniem oraz przewodnictwem najwybitniejszych przedstawicieli swojej dziedziny”.

Po wojnie

Eksperymenty na więźniach do teraz stanowią clou zainteresowania Mengelem, ale i  niezrowo rozbudzają wyobraźnię. Co wiemy o jego życiu po opuszczeniu obozu? Z odpowiedzią będącą niemalże zapisem wędrówki krok po kroku przychodzi autor. Dzięki niemu soczewka skupia pełen obraz. Otrzymujemy trudną prawdę o zbyt długim marginalizowaniu i braku zainteresowania rozliczeniem zbrodniarzy. Dość powiedzieć, że Mengele Europę opuścił dopiero w 1948 roku, na rzecz Ameryki Południowej. Co z pełnieniem funkcji lekarza? – i tu szokujący jest fakt dalszego prowadzenia praktyki. W 1956 roku w Polsce panowała odwilż październikowa, zaś Mengele odzyskał w odległej Argentynie swoje nazwisko, jednocześnie ponownie mogąc oddawać się naukowej pasji. Dla wzmocnienia efektu szoku warto dodać, że zmarł nie niepokojony, choć skutecznie ukrywający się, w 1979 roku.

Uważam, że Mengele jest biografią kompletną. Mimo poznanego stosunku Marwella wobec zbrodniarza, z godną uwagi trzeźwością, ale również z wycofaniem emocji i opinii, pozwolił przemówić faktom.

Jak wyglądały międzynarodowe poszukiwania osławionego lekarza? W jaki sposób, już post mortem starano się dowieść faktycznej śmierci bestii? – zdecydowanie zachęcam do podjęcia lektury.

Kulturantki objęły biografię Menglelego patronatem medialnym, toteż wkrótce w ramach konkursu do wygrania będzie egzemplarz wstrząsającej książki.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Bez Fikcji

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close