Legendę o Królu Arturze znają pewnie wszyscy. Magiczna kraina, Rycerze Okrągłego Stołu, miecz Excalibur… tak, historii na ten temat powstało wiele. Jednak chciałabym Wam przedstawić taką wersję sagi arturiańskiej, która ukazuje wydarzenia zupełnie w innym świetle. „Mgły Avalonu” Marion Zimmer Bradley to historia opowiedziana przez kobiety, które w tym wszystkim uczestniczyły.

Książka jest opasłym, bo przekraczającym tysiąc stron tomem, ale od pierwszych stron wciąga czytelnika do świata magii i przeznaczenia. Pozwala zanurzyć się w niezwykłą i emocjonującą historię, a jej początek ma miejsce na długo zanim Artur pojawił się na świecie.

Kamelot z perspektywy kobiet

Pomimo tego, że „Mgły Avalonu” opisują świat, którym rządzą mężczyźni, jest przedstawiony przez kobiety, mające wiele wspólnego z tym, kto zasiada na tronie i jak będą układały się losy króla. Główną bohaterką jest Morgiana i to z jej perspektywy wszystko jest opowiedziane. Historia rozpoczyna się, kiedy Morgiana jest malutkim dzieckiem, a Artur, jej brat, jeszcze się nie urodził. Ich matka, Irgiana, jest siostrą Viviany, Pani Jeziora i córką Merlina. Kiedy Artur ma kilka lat, Morgiana ma się kształcić u Viviany na kapłankę. Nie zdaje sobie sprawy, że jej przeznaczeniem jest poczęcie dziecka swojego brata, które w przyszłości mu zagrozi…

„A teraz, gdy świat się zmienił, a Artur – mój brat, mój kochanek, ten, który królem był i królem być miał – leży martwy (lud powiada, że tylko śpi) na Świętej Wyspie Avalon, ta historia powinna być opowiedziana. O tym, jak było, zanim księża Białego Chrystusa nadeszli, by przesłonić wszystko swymi świętymi i swymi legendami […]

Może być więc tak, że prawda unosi się gdzieś pomiędzy drogą do Glastonbury, Wyspy Księży i drogą do Avalonu, na zawsze zagubioną we mgłach Morza Lata.

Ale oto jest moja prawda; opowiem ją wam ja, Morgiana, którą w późniejszych czasach zwano Morgan le Fay”.

W świecie Merlina i Króla Artura

W książce nie ma samych wyczynów rycerskich. Są wielkie namiętności, osamotnienie i tęsknoty. „Mgły Avalonu” są przepełnione wrażliwością i sentymentami. Spotykamy wszystkich bohaterów obecnych w legendzie o Królu Arturze, ale zupełnie inne zdarzenia i cechy charakteru zdają się być najważniejsze. To wręcz obowiązkowa pozycja do przeczytania dla osób, które lubią książki fantastyczne, z magią i czarami albo chcą się zanurzyć w świecie baśni. Ja byłam nią wprost oczarowana!


Za książkę do recenzji dziękujemy: