Iwona Zasuwa „Smakoterapia 2”

Mam ciekawą propozycję dla osób, które lubią kuchnię roślinną lub chcą poznać jej nowe możliwości. „Smakoterapia 2” Iwony Zasuwy to tytuł, w którym znajdziecie wiele smakołyków, z których każdy jest przygotowany na bazie zdrowych produktów.

Wiele osób pyta mnie, jak wyglądają moje posiłki, skoro jestem wegetarianką. Spotykam się z drwiącymi uśmieszkami i niedowierzaniem, że moje jedzenie jest smaczne i urozmaicone. Tymczasem kuchnia roślinna daje przeogromne możliwości! Pomimo wielu lat niejedzenia mięsa, wciąż odkrywam nowe smaki. A ponieważ pojawiają się coraz to nowe książki, nadal jest wiele do odkrycia. Przykładem jest właśnie książka Pani Iwony.

Gotowanie sztuką

„Smakoterapia 2” to jeden z tych tytułów, które odkrywałam warstwami. Najpierw zauroczyłam się okładką. Potem z zainteresowaniem zaczęłam przeglądać kolejne zdjęcia. Nie będę ukrywać, mój apetyt się zaostrzył. Potem przeczytałam wstęp autorki i jej podejście do komponowania jedzenia przyrównane do sztuki. I wtedy od razu na całą książkę patrzyłam nieco inaczej, a dania jawiły się w kategoriach dzieł sztuki. Kiedy po lekturze wstępu zaczęłam bliżej przyglądać się przepisom,  jeszcze bardziej zachęcały do kulinarnych eksperymentów.

Jakie znajdziemy przepisy?

Strasznie podobało mi się to, że w przeciwieństwie do wielu innych książek, autorka nie zaczęła od przekąsek, sałatek, ale od… słodkości! Tak, to jest to, co lubię najbardziej! Kalorycznie? Zbyt tłusto? Tucząc? A gdzie tam! Iwona Zasuwa przygotowała serię przepisów niezawierających nabiału, cukru i glutenu. Prosto, naturalnie i smacznie. Słodkości bez wyrzeczeń. Czy może być lepiej? Wśród przepisów są na przykład bezy bez cukru, deser z chia, domowe czekoladki, żelki i lizaki, ciasto z malinami.

Jednak książka to nie same propozycje deserów, to również szereg dań, które sprawdzą się na obiad i przyjęcie. Jestem przekonana, że mięsożercom też zasmakują. Znajdziemy receptury na takie potrawy jak kasza z kurkami, placki z warzywami, makaron domowy z brokułami, zupa z kim-chi, czy fioletowy rosołek. I niech ktoś powie, że wegetarianizm jest nudny! Jeśli jeszcze się wahacie, być może przekonają Was zdjęcia kilku propozycji? Zachęcam również do odwiedzenia bloga kulinarnego autorki: smakoterapia.pl, gdzie znajdziecie jeszcze więcej inspiracji.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close