Bliskie spotkania z uzależnieniem – Gabor Mate

bliskie spotkania z uzaleznieniem

bliskie spotkania z uzależnieniemBliskie spotkania z uzależnieniem. W świecie głodnych duchów Gabora Mate wytrącają optykę spojrzenia na narkomanię z utartego toru. Wstrząs wynika nie z epatowania świadectwem degrengolady czy przytaczania pożądanych, wręcz filmowych scenek rodzajowych uwłaczająco klasyfikujących osoby uzależnione jako kloaczny margines populacji. Przeciwnie, autor nie podejmuje takiej narracji.

Co stanie się, jeśli spróbujemy przywrócić człowiekowi zażywającemu narkotyki podmiotowość i godność? Czy jako społeczeństwo jesteśmy na to gotowi? Czy ty, jako człowiek, jesteś na to gotowy?

Czego nie wiemy?

Gabor Mate, doktor zajmujący się pacjentami uzależnionymi od narkotyków oraz zaburzonymi i chorymi psychicznie w jednej z dzielnic w kanadyjskim Vancouver, wprowadza nas w świat tak zwanych „głodnych duchów”. Ludzi spętanych obsesjami. O ile łatwiej nam przyjąć – a nawet pewną pokraczną estymą darzyć – pracoholików, o tyle alkoholików w pogardzie unieważnilibyśmy. Kompulsywni zakupoholicy czy seksoholicy także nie wydają się być tak groźni i tragiczni w zestawieniu z użytkownikami narkotyków. Kategoryzujemy nad wyraz lekko.

Tymczasem autor przedstawia nam bohaterów swojej książki. Nie, jak niektórzy woleliby przyjąć: ćpunów, a ludzi dramatycznie uwikłanych. Opowiada o ich losach. Ukazuje zniewolenie nałogiem, ale także wskazuje na jego przyczyny, bowiem zawsze w przeszłości znajduje się klucz do zrozumienia teraźniejszości naznaczonej koniecznością zażycia substancji, walką o nią, lecz i próbami wyzwolenia się. Poza dojmującymi szkicami osobowościowymi, Mate bazuje na naukowych badaniach bezsprzecznie akcentujących trudną, odkrywczą konkluzję: uzależnienie od narkotyków stanowi chorobę mózgu, co bezsprzecznie przekłada się na funkcjonowanie człowieka. Ma wymiar nie tylko psychologiczny, ale i biologiczny. To nie narkotyki per se uzależniają, a czynniki w danej osobie sprawiają, że jest ona podatna i znajduje się w grupie ryzyka. Stres, predyspozycje oraz zewnętrzne okoliczności stanowią dominanty nieszczęścia jednostki.

Mrok, pustka, ból

 „Uzależnienie jest jednak znacznie bardziej poszukiwaniem ulgi od cierpienia niż gonieniem za przyjemnością. Z medycznego punktu widzenia osoby uzależnione próbują tak naprawdę na własną rękę leczyć się z depresji, stanów lękowych, stresu pourazowego, a nawet ADHD.
   Przyczyną uzależnienia zawsze jest ból – odczuwany świadomie lub ukryty w podświadomości. Uzależnienie to środek przeciwbólowy na emocje. Heroina i kokaina to silne anestetyki, które oprócz bólu fizycznego łagodzą też cierpienie psychiczne. Młode zwierzęta oddzielone od matek łatwo uspokoić przez podanie niewielkich dawek narkotyków, zupełnie jakby odczuwały fizyczny ból. (…) Kiedy ludzie mówią, że czują się zranieni lub że odczuwają psychiczny ból, nie posługują się poetycką metaforą, lecz dość precyzyjnie opisują sytuację.”

Gdzie przebiega cienka granica między szeroko rozumianą pasją a uzależnieniem? Jakie są przyczyny sięgania po środki psychoaktywne? W jaki sposób funkcjonuje uzależniony organizm? Czym jest program 12 kroków?  W jaki sposób pomóc osobie uzależnionej? Na czym polega wychodzenie z nałogu?

Konieczność rewizji

Bliskie spotkania z uzależnieniem to swojego rodzaju obuch, którym zdzieleni zostajemy już w przedmowie. „Nie powinniśmy pytać, dlaczego ktoś bierze narkotyki, ale co i dlaczego boli ją lub jego aż tak, że sięga po niebezpieczne substancje, by ten ból uśmierzyć”.

Czy kiedykolwiek skłoniłaś lub skłoniłeś się ku takiej perspektywie? Czy kiedykolwiek było w tobie spojrzenie na którekolwiek uzależnienie bądź jakiekolwiek zachowanie destrukcyjne utrzymane w retoryce zastanowienia się skąd, z czego wynika cierpienie popychające do zażywania narkotyków, alkoholu czy choćby okaleczenia się, które stanowią jedynie próby znieczulenia i często nieuświadomionej ucieczki?

Mate przedstawia środowisko nieoddzielone od twojego czy mojego jakąkolwiek sztuczną limitacją. Każdy z nas ma swój mikroświat, lecz wszyscy należymy do wspólnej rzeczywistości. Współżyjemy, przenikamy się wzajemnie nawet niekoniecznie wchodząc w interakcje. Jednak egzystujemy obok siebie. Tak łatwo oceniamy innych, definiujemy często w ciasny, szkodliwy sposób.

Świadomość genezy problemu, jakim jest zażywanie narkotyków i narkomania nie ma właściwości leczących, jednakże może przywrócić człowieczeństwo zarówno mi, tobie, komuś, kogo znasz, czy anonimowemu przechodniowi mijanemu na ulicy. Natomiast widząc w sobie nawzajem człowieka, jednostkę, możemy podjąć jakąkolwiek próbę wsparcia, pomocy, czy choćby niedokładania kolejnego obciążającego, krytycznego spojrzenia temu, który w bolesny sposób zmaga się sam ze swoją historią i brutalną, wyniszczającą, narkotykową quasi-asekuracją.

 


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:

Logo wydawnictwa Czarna Owca

 

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close