Większość książek, jakie ostatnio czytam jest optymistycznych albo mrocznych i trzymających w napięciu. Pierwsza część Sagi Barbary Rybałtowskiej „Bez pożegnania”, nie zalicza się do żadnej z tych kategorii. Jest do szpiku kości smutna i przepełniona bólem. Jednak jej lektura jest nieodzowna, jeżeli chcemy zapoznać się z całą serią książek tej pisarki.

Saga jest o tyle ciekawa, że autorka pisze ją od wielu lat i zawiera wiele odniesień do jej własnego życia i losów jej rodziny. Kiedy była dzieckiem wywieziono ją na Syberię. Stamtąd dotarła do Pakistanu, Iranu i Ugandy, by w końcu powrócić do ojczyzny. „Bez pożegnania” to pierwszy etap tej trudnej podróży.

Zmuszone do życia na Syberii

Akcja książki rozgrywa się w trakcie II wojny światowej. Narratorką jest Zosia, która wiodła w Polsce względnie spokojne życie. Wszystko zmienia się, kiedy jej mąż musi iść do wojska, dwór zajmują Rosjanie, a ona z kilkuletnią córeczką Kasią zostaje zmuszona do wejścia do wagonu, który zabiera je na drugi koniec świata. Tam po prostu próbują przetrwać…

„Szłam po peronie za Stolarczykiem z wiadrami, na moich słomianych nogach, wzdłuż pociągu. Myślałam, że nie ma on końca. Prawie z każdego wagonu wynoszono umarłych. Dużo dzieci. Układano je na trawie. Matki wyły z rozpaczy. Jak w koszmarnym śnie. Szłam napinając wolę do ostatnich granic i kiedy stanęliśmy przy budce z wodą, poczułam się trochę mocniej”.

Lektura, która wzbudza emocje

Dla osób, które szukają książek mających duszę, które poruszą dogłębnie, „Bez pożegnania” będzie strzałem w dziesiątkę. Opisy są obszerne i do bólu szczere. Czasem ciarki przechodzą po plecach. Dla mnie lektura tego tytułu była bardzo trudna. Z jednej strony byłam ciekawa, jak potoczą się losy bohaterek, z drugiej musiałam często przerywać lekturę, bo była dla mnie ciężka. Pokazane jest życie w drodze na Syberię i już na miejscu. Czytając można wyobrazić sobie życie setek Polaków, którzy zostali wywiezieni. Kolejna część jest nieco lżejsza, ale o „Szkole pod Baobabem” opowiem w kolejnej recenzji.


Za książkę do recenzji dziękujemy: