Świat i technologia w zastraszającym tempie gnają do przodu. Jesteśmy w ciągłym biegu, w ciągłym stresie. Coraz więcej dorosłych ma problemy emocjonalne. Coraz więcej osób szuka profesjonalnej opieki psychologicznej i psychiatrycznej. A co z dziećmi? One tym bardziej nie potrafią odnaleźć się w tej rzeczywistości, a ich problemy emocjonalne będą się tylko nawarstwiały. „10 minut uważności. Jak pomóc dzieciom radzić sobie ze stresem i strachem” Goldie Hawn i Wendy Holden, to propozycja książkowa, która powinna być brana pod uwagę przez wszystkich rodziców.

Z nowoczesnych technologii, jak komputery, smartfony, czy tablety korzystają nawet kilkuletnie dzieci. Mamy zdolne maluchy, super! Ale jak się to przekłada na inne płaszczyzny? Jak wyglądają relacje międzyludzkie? Dzieci zatracają się w świecie brutalnych filmów i gier komputerowych. Wiele ich przyjaźni żyje jedynie na ekranie komputera i w mediach społecznościowych. Ich rodzice są niemal ciągle niedostępni, w pogoni za pracą wciąż nieobecni ciałem i duchem. Jak w takim razie będzie wyglądało nasze społeczeństwo w przyszłości? Już teraz rośnie liczba osób z nerwicami, depresjami i innymi zaburzeniami związanymi ze współczesną cywilizacją. Nie ulega wątpliwości, że pod tym względem życie dzieci jest trudniejsze niż nasze w ich wieku. Brakuje im bliskości, stabilizacji emocjonalnej i przygotowania to tak szybkich zmian.

Co znajdziemy w książce?

Książka pomaga zrozumieć wiele kwestii związanych z emocjami. Czytamy m.in. na temat tego jak funkcjonuje mózg, jak reagujemy na sytuacje z otoczenia i jaki ma to wpływ na dzieci. Znajduje się w niej sporo rozdziałów poświęconych poszczególnym emocjom, jednak wcześniej czytamy o mózgu, przyczynach pobudzenia i problemach radzenia sobie w szkole. Wszystkie rozdziały są z jednej strony napisane prostym i przejrzystym językiem, z drugiej są w nich zawarte spostrzeżenia naukowców wpisane w ramkach. Zostały przedstawione także opinie dzieci na temat tego, jak uważne oddychanie, czy odczuwanie, przekładają się na ich sposób myślenia, postrzegania i koncentrację. Dla urozmaicenia treści są refleksje i wspomnienia autorki.

„Czasem zwracamy uwagę tylko na oceny z testów, ale niektóre dzieci nie potrafią ich rozwiązywać – są bardzo mądre i kreatywne, a mimo to mają niskie oceny. Często paraliżuje je stres, utrudniający krytyczne myślenie i zapamiętywanie faktów. To ważne, abyśmy zdawali sobie sprawę z napięcia, z jakim nasze dzieci muszą się zmagać każdego dnia. Musimy zajrzeć głębiej i dostroić się do dzieci, żeby móc szybko zauważać objawy cierpienia i umieć je neutralizować. Czyż nie pragniemy, aby nasze dzieci były szczęśliwe”?

Ćwicz razem z dzieckiem!

Ale czym jest sucha treść, jeżeli nie wiadomo, jak odnieść ją do praktyki? „10 minut uważności” zawiera wiele ćwiczeń, które można wykonywać z dziećmi w różnym wieku. Zajmują… kilka minut, przynajmniej w większości, a potrafią wpłynąć na świadomość i kształtować sposoby radzenia sobie w obliczu stresu i trudności. Są one doskonałe nie tylko, by pomóc dzieciom, ale także nam samym. Dzięki bardziej uważnemu postrzeganiu siebie i rzeczywistości, można spojrzeć na życie z innej perspektywy. Będzie ono zdrowsze i przede wszystkim szczęśliwsze. Lęki i stresy nie będą już takie nasilone i przytłaczające. Brzmi zachęcająco? W takim razie zapraszam do lektury! Jestem przekonana, że dzięki tej pozycji i Wy i Wasze dzieci będziecie nastawieni bardziej optymistycznie, a relacje z innymi będą lepsze niż wcześniej.


Za książkę do recenzji dziękujemy: