21 czerwca w polskich kinach odbędzie się premiera wielokrotnie nagradzanej „Petry” hiszpańskiego reżysera, Jaime Rosalesa. Do jakich dramatów doprowadzi dążenie do prawdy i poznania własnych korzeni?

 

Poszukiwanie tożsamości

Po śmierci matki, Petra (Bárbara Lennie) postanawia odszukać swego ojca, którym – jak wiele wskazuje – jest poważany, genialny artysta, Jaume (Joan Botey). Upór młodej kobiety, która przybywa do prowincjonalnej pracowni mistrza jako zapalona do nauki rezydentka pozwala wreszcie skonfrontować zarówno pochodzenie, jak i pierwsze próby twórcze z guru będącym jednocześnie potencjalnym rodzicem, jednak kobieta spotyka się z odrzuceniem. Jej sztuka jest dla Jaumego zbyt intymna, przez co dalece nieinteresująca, zaś złudzenia dotyczące więzów krwi zostają bezpardonowo rozwiane. Bohaterka, której przyświeca potrzeba wielopłaszczyznowej prawdy: zarówno w świecie odzwierciedlanym przez sztukę, w którym hołubiona wartość zyskuje status materiału, jak i w rzeczywistości, w której dąży do obnażania autentyzmu, mimowolnie staje się świadkiem intryg oraz gry pozorów. W rzeczywistości fałszu i pogardy, na którym opiera się życie oraz twórczość Jaume, jedynym prawdziwym, faktycznie przychylnym jej człowiekiem jest prawowity syn artysty: pogardzany, poniżany przez ojca Lucas (Alex Brendemühl). Teraz gdy wiadomo już, że Petra nie jest dzieckiem rzeźbiarza, może dopuścić do siebie emocje wynikające z odwzajemnionej fascynacji Lucasem. Co wyniknie z rodzącego się uczucia i jakie będą tego konsekwencje?

Petra” oznacza „skałę” i faktycznie oddaje charakter głównej bohaterki, jej siłę i opanowanie, jednak każdy człowiek posiada pewne granice wytrzymałości…

Film Rosalesa opowiada o pokoleniowym uwikłaniu w kłamstwa i ich skutkach, którymi obarczeni zostają niewinni, w tym przypadku – dzieci płacące cenę grzechów swoich rodziców. Do dramatu prowadzi nie samo poznanie tajemnicy, a jej stworzenie.

 

Prawda, która nie wyzwala

Sielskość i pozorna senność pejzażu uwydatniona spokojną, leniwą przyrodą podszyta jest specyficznym fermentem oraz toksycznością, która spowija wszystkich mieszkańców gospodarstwa: skrytą, spolegliwą, lecz również posiadającą swoje tajemnice żonę Jaumego, niedowartościowanego, lecz błyskotliwego Lucasa, gosposię familii, Teresę… Dodatkowym niemym, a jednak nie mniej istotnym bohaterem jest sama sztuka, która tylko teoretycznie broni się sama: choć obiektywnie oddziałuje i zachwyca, w zupełnie skrajnych systemach wartości szczerej Petry i zepsutego Jaumego posiada różne wyrazy, powstaje z diametralne innych pobudek.

Wartym uwagi jest fakt, iż podzielony na kilka rozdziałów dramat posiada przymioty charakterystyczne dla tragedii greckiej, co nietrudno będzie zaobserwować widzowi. Wyjątkowy klimat, obecność obrazów malarskich, rzeźb, instalacji i i kojącej natury z jednej strony rażąco odcina się od ukazywanych tragedii, a z drugiej zgodnie z nimi komponuje nie zakłócając najistotniejszych przekazów.

 

 


Za możliwość obejrzenia i zrecenzowania filmu dziękujemy: