Los utracony – Imre Kertesz

los utraconyLos utracony Imre Kertesza, choć należy do powieści Holocaustu, w sposób uniwersalny obrazuje grozę i absurd wojny. Wojny, która zawsze stanowi niszczycielską siłę pochłaniającą tak walczących, stawiających czynny opór żołnierzy jak i tych, którzy zmuszeni byli poddać się jej biegowi.

Gyorgy Koves to 15-letni obywatel węgierski wyrwany z rzeczywistości i wrzucony w surrealistyczny świat obozów: najpierw Auschwitz, później w Buchenwaldzie. Jednakże te, podobnie jak u Borowskiego nie stanowią hekatomby. Pozbawiony imienia i nazwiska chłopiec, którego nową tożsamością stał się wytatuowany numer, obserwując życie toczące się w obozie nie używa pojęć takich jak: „śmierć” czy „mord”. Wspomina taktowność żołnierzy zapraszających ludzi do komór gazowych czy grające w piłkę na zielonym trawniku w ich pobliżu dzieci. W obliczu dotychczas poznanych opisów świata obozowego szokujące i niedorzeczne zdają się być słowa młodego obserwatora:

„I wtedy zrozumiałem: w Oświęcimiu też można, jak widać, się nudzić (…). Nuda (…) oznacza naprawdę Oświęcim – oczywiście dla mnie”.

Obozowe otępienie

Chłopiec przyglądając się egzekucjom więźniów, zmuszany do pracy ponad siły nie analizuje rzeczywistości. Dochodzi do wniosku, że koleje losu są logiczne, a nawet konieczne, skoro mają miejsce. Powolne wyzbywanie się humanitaryzmu przez bohatera jest istotnym krokiem ku możności funkcjonowania, nawet jeśli byt ten stanowi wegetację. Przełomowym momentem staje się chwila, w której los młodego więźnia zdaje się być przesądzony, gdy skatowany leży załadowany na wózek pełen trupów. Uświadamia sobie wówczas ogromne pragnienie życia „w tym pięknym obozie koncentracyjnym”.

 Uniwersalny dramat wojenny

Wyzwolenie, które zastaje bohatera w szpitalu, sprawia, iż ten zaczyna myśleć o wolności po raz pierwszy od 9 miesięcy, które stanowią nie kuriozalną ciążę zakończoną narodzinami, a śmiercią. Śmierć jest osobliwym zjawiskiem – Gyorgy przeżył, ale mimo młodego wieku był mędrcem, o fizjonomii „zwiędłego starca” i odmienionej duszy. Ludzie, z którymi zetknął się podczas podróży do domu, nie rozumieli zgorzkniałego ocalonego określającego obóz „oczywistością”, gdyż w nim wszystko było „oczywiste” i „naturalne”. Nienawiść natomiast stała się wynikiem ogromnego poczucia winy wobec tego, że przeżył, niemożliwością odnalezienia się w obcej już rzeczywistości i tarczą przeciw ludzkiemu milczeniu o tragedii. Bohater wie, że słowa o konieczności podjęcia nowego życia są bezsensowne, tak jak nagabywania do zapomnienia o przeszłości. Ta bowiem stała się elementem jego losu – utraconego jak niegdyś tożsamość, ale i odzyskanego, gdyż:

„(…) nie ma takiego absurdu, którego nie moglibyśmy w sposób naturalny przeżyć(…)”.

W okowach traumy

Nie można podsumować wojny kilkoma zdaniami, wyrazić jej potworności lakoniczną wypowiedzią. Język jest zbyt ograniczony, zbyt tępy jako narzędzie. Groza wojny, to de facto groza ludzi, których ta ogarnęła, ponieważ gehenna, przerażenie, śmierć zjadają  każdą pojedynczą jednostkę, społeczeństwo, nie konflikt. Wojna je rodzi, pielęgnuje i karmi nimi swe ofiary. Czy można wyrazić skalę takiego bestialstwa i dramatu zlepkami słów mającymi stanowić zdania? Nie. Nie można zawrzeć tragedii ludzkiej w beznamiętnym zapisie, po którym stawia się kropkę. Żadne istnienie nie ogranicza się do kilku komunikatów na papierze.

Bezsens działań wojennych zrozumieć mogą tylko nie skażeni obecnością konfliktu zbrojnego, bowiem ludzie, którzy go doświadczyli, zapewne nie byli świadomi niedorzeczności wojny. Nieznośną natomiast myślą byłaby świadomość absurdu egzystencji, ponieważ bezcelowość działań, które nazwane zostaną absurdalnymi, czynią życie niczym.

 


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:

 

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close