„Wirus i inne drobne ustrojstwa” Boguś Janiszewski i Max Skorweder

Wirus i inne drobne ustrojstwa
Wirus i inne drobne ustrojstwa

Jakiś czas temu miałam przyjemność otrzymać książkę „Wirus i inne drobne ustrojstwa” Bogusia Janiszewskiego i Maxa Skorwedera. Nie trudno się domyślić, że jest to jedna z pozycji odwołujących się do obecnej sytuacji epidemiologicznej. Dlaczego potrzebowałam czasu, żeby ją otworzyć i dlaczego żałuję, że zrobiłam to dopiero teraz?

Jestem zmęczona pandemią. Jestem zmęczona wszechobecnymi newsami na temat badań, zachorowań i metod leczenia koronawirusa. Myślę, że przynajmniej część z Was ma podobne odczucia. Dlatego też, kiedy w moje ręce trafiła książka „Wirus i inne drobne ustrojstwa”, poczułam lekki opór. Cel szczytny – książka dla dzieci mająca na oswoić z obecną sytuacją, dostarczyć przynajmniej część odpowiedzi na pytania. A jednak zmęczenie nadmiarem informacji zrobiło swoje i lekturę nieco odłożyłam w czasie. Ale kiedy już otwarłam książkę… nie mogłam się oderwać i razem z dzieckiem wybuchaliśmy śmiechem, choć nie zawsze śmieszyło nas to samo.

Po pierwsze „Wirus i inne drobne ustrojstwa” to fajna zabawa!

Pierwsza strona, druga, trzecia… i nawet nie zauważyliśmy, jak doszliśmy do końca. Książka, wobec której czułam wątpliwości, okazała się rewelacyjnym sposobem na poprawę humoru! Na każdej stronie znajdują się grafiki przedstawiające wirusy, bakterie i inne drobnoustroje (bo ten tytuł to wbrew moim oczekiwaniom nie jest tylko historią koronawirusa). Ilustracje uzupełniono o bardzo zabawne dialogi. Jedne wywołują uśmiech, bo same w sobie są zabawne, jak na przykład rozmowa między wirusami, gdzie zarzuca się jednemu, że ma się nie wściekać, na co ten oburzony rzuca, że to niemożliwe – wszak jest wirusem wścieklizny. Inne dialogi dotyczą wiary wirusa świnki w antyszczepionkowców, dotykają tematyki zamknięcia gospodarki, tarczy antykryzysowej itd. Nie da się zaprzeczyć, nie jest to książka typowo dla dzieci – osoby, które co nieco więcej wiedzą na temat polityki i pandemii, poczują się, jakby palce w tym maczał Andrzej Mleczko.

Wirus i inne drobne ustrojstwa
Wirus i inne drobne ustrojstwa
Wirus i inne drobne ustrojstwa
Wirus i inne drobne ustrojstwa

Po drugie wiedza!

Chociaż w książce jest ogromna dawka poczucia humoru, nie jest to jedyny jej atut. Autorzy w bardzo przyjemny sposób przekazują wiedzę z zakresu biologii i mikrobiologii. Jest nieco informacji o tym, czym jest organizm i z czego się składa. Dziecko dowiaduje się o organizmach jednokomórkowych i wielokomórkowych, o tym, jaka jest różnica między bakterią i wirusem, że nie wszystkie są złe. Następnie omówione są drogi, jakimi drobnoustroje mają szanse wniknąć do naszego organizmu, a potem… potem to odwiedzamy mieszkańców pewnego nietoperza. Jeden z nich, Piotrek, ma już dość swoich nosicieli i marzy mu się przeniesienie na ludzi. Czy ma szansę na światową karierę? Tu raczej odpowiedź jest oczywista.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Papilon
Papilon

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close