Kiedy sięgnęłam po książkę „Kobieta w oknie” A.J. Finn miałam nieodparte wrażenie, że w okładkowym opisie jest coś znajomego. Po kilkunastu stronach byłam pewna – przypominała mi „Dziewczynę w pociągu”. Wiem, że ten tytuł miał opinie różne, choć mi osobiście się podobał. Zarówno jego przeciwników, jak i zwolenników chcę poinformować, że wrażenie o dużym podobieństwie między książkami jest złudne.

Jedyne, co może być wspólne to to, że ktoś coś widział, ktoś lubi obserwować życie innych i ktoś nadużywa alkoholu. Po lekturze całości mogę powiedzieć, że pod każdym innym względem książki te się różnią. Dlatego nie sugerujcie się opisem i skojarzeniem o podobieństwach. Myślę, że będziecie mile zaskoczeni, zwłaszcza, jeżeli szukacie czegoś trzymającego w napięciu z iście zaskakującym finałem.

Obserwując życie sąsiadów

Główną bohaterką jest Anna Fox. Dawniej była cenionym psychologiem dziecięcym, teraz tkwi zamknięta w domu, zażywa ogromne ilości psychotropów, które z namiętnością zapija litrami alkoholu. Kobieta cierpi agorafobię – lęk przed otwartymi przestrzeniami. Nie potrafi nawet na krok wyjść z domu. Całe jej życie ogranicza się do udzielania się na forum poświęconym chorobie i obserwowaniu przez okno życia sąsiadów. Anna zna ich rozkład dnia, problemy i charaktery. Kiedy naprzeciwko wprowadza się nowa rodzina, coś się zmienia. Sąsiadka i jej syn zaczynają wkraczać w życie Anny. Odwiedzają i rozmawiają. Być może mogłaby zacząć wychodzić do ludzi, gdyby nie to, że patrząc w ich okna widzi, jak ktoś zabija nową znajomą, po czym policja i mąż rzekomej ofiary przekonują, że nic jej się nie stało. Czy Anna była pod wpływem leków do tego stopnia, by się mylić? Czy wszystko było wytworem jej wyobraźni?

Międzynarodowy bestseller

„Kobieta w oknie” jest uznawana za fenomenalny debiut w świecie światowej literatury. Cieszę się, że książka dotarła do Polski, bo z całą pewnością jest warta uwagi. Trzyma w napięciu od początku do końca. Czyta się ją szybko, nie można się oderwać. Bohaterowie są nakreśleni bardzo wyraźnie, a wątki potrafią zaskoczyć. Do tego dochodzi zgłębienie tego, jak wygląda życie cierpiących na agorafobię. Jak powiedziałam książkę oceniam bardzo pozytywnie i jej lekturę mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim szukającym mocnych wrażeń.


Za książkę do recenzji dziękujemy: