Śmierć z ogłoszeniaWarszawa, lata 30. ubiegłego wieku. Z jednej strony głośne wydarzenia kulturalne, przepych bankietów w lokalnych kultowych hotelach i restauracjach, z drugiej strony ciemne szemrane uliczki z dybiącymi charakterami spod przysłowiowej ciemnej gwiazdy. 

Podkomisarz Kornel Strasburger, starszy przodownik Zygmunt Stolarczyk, „młodzik ze Starówki” Wincenty Rybski oraz aspirant Tomasz Jung z sekcji specjalnej stołecznej Komendy Głównej Policji nie próżnują. Zabójstwa, bijatyki i kryminalne zagadki stanowią rewers życia codziennego stolicy.  

Tajemnicze śmierci

Pierwszą ofiarą śmiertelną z niejasnych pobudek jest poczytny pisarz, Ludwik Wenclewski. Kolejne morderstwa, tym razem anonsowane w wysublimowany sposób w prasie, stają się faktem. Ginie Hirsz Weinberg – szef Polskiej Kompanii Filmowej, a następnie śpiewak Leopold Bene. Kto będzie następny? Jakie pobudki kierują mordercą?

Nieodgadnione zniknięcie

Tymczasem we Lwowie niespodziewanie znika młoda i piękna córka prezesa Polskiej Kompanii Naftowej. Wpływowy milioner mający znajomości w rządzie wywiera nacisk na śledztwo. Co stało się z Apolonią Lichocką?

W dodatku wydarzenia mają miejsce na tle lotniczego zwycięstwa, ale także tragicznej śmierci rozsławionych bohaterów. Warszawa wita, a następnie żegna pilota Franciszka Żwirkę oraz konstruktora lotniczego, Stanisława Wigurę.

Sztuka absolutna

  „- To ja jestem autorem tej historii. Historii, której puenta nie jest mi znana, bo nieznane są wybory i meandry ludzkiego umysłu.
To mówiąc, postawił na stoliku torbę lekarską i ją otworzył.
-Czy panie są w stanie poświęcić się dla sztuki?
– Tak! – odpowiedziała każda z nich.
– Czy sztuka, scena, film są sprawami życia i śmierci, czy wyrastają ponad codzienną egzystencję, czy są warte poświęceń najwyższych?!
Mówił z błyskiem w oku, a w jego glosie było coś, co zaniepokoiło aktorki.
[…] wyjął z torby dwa pistolety”.

 „Śmierć z ogłoszenia” stanowi nie lada gratkę dla amatorów kulturalnego XX-lecia międzywojennego (do zbioru których zaliczam się bezapelacyjnie), ale i literatury kryminalnej. Przede wszystkim to barwna, rozbuchana opowieść, w której koegzystują postaci autentyczne oraz fikcyjne. Ważnym aspektem jest ich doskonale naturalne współistnienie. Pojawia się Eugeniusz Bodo, Jan Kiepura, Mieczysław Fogg czy nawet mroczny wątek Rity Gorgonowej.

Jedyną kwestią, z którą czytelnik może mieć problem, jest ogromna ilość nazwisk. Stanowią tak o rzetelnym warsztacie historycznym autora – zresztą nieprzypadkowo, jak również na niwie wartkiej akcji i mnogości wątków nieco gubią czytelnika. Przyznam, że choć znałam nazwiska realnych bohaterów, miewałam problem z nadążeniem i usystematyzowaniem postaci.

Podsumowując, „Śmierć z ogłoszenia” spowita filmowym wątkiem rewelacyjnie odnalazłoby się na dużym ekranie. Powieść jest niezwykle bogata. Godne uwagi jest to, jak detalicznie oddaje realia, charaktery niegdysiejszej Warszawy, Lwowa, czy też Kresów, stąd podążamy za bohaterami niemalże organoleptycznie.

*Zawarty w tekście cytat pochodzi z lektury


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu: