Patrick Melrose to cykl pięciu powieści o bohaterze arystokratycznej rodziny. Osobliwa saga z elementami błyskotliwej satyry. Historia, która wciąga bez reszty do tego stopnia, że nawet jej ekranizacja o tym samym tytule bije rekordy oglądalności. 

Patrick Melrose to główny bohater powieści Edwarda St Aubyn’a. Urodzony w brytyjskiej arystokratycznej rodzinie, dziedzic rodu, którego życie jest odzwierciedleniem życia na przełomie XX i XXI wieku, nie jest typowym bohaterem książek. Mężczyzna jest uzależniony od heroiny i alkoholu. Czytelnik ma okazję poznać jego ciągłą walkę ze swoimi demonami. Przedstawiona historia przybliża wiarygodny obraz ówczesnego społeczeństwa. Ponadto czytelnik może towarzyszyć bohaterowi w jego życiowej drodze i obserwować dramat nieszczęśliwego człowieka.

Niania Patricka umarła. Znajoma jego mamy powiedziała, że poszła do nieba, ale Patrick wszystko widział i dobrze wiedział, jak było naprawdę: wsadzili ją do drewnianej skrzyni i zakopali. Niebo było w przeciwnym kierunku, więc ta kobieta musiała kłamać, chyba, że to było jak wysyłanie paczki. Jego mama bardzo płakała, kiedy zamknęli nianię w skrzynce, mówiła, że to dlatego, że myśli o swojej niani. Ale to bez sensu bo jej niania żyła, trzeba ją było odwiedzać pociągiem i można było wtedy umrzeć z nudów. Zawsze było u niej obrzydliwe ciasto, miało odrobinę dżemu pośrodku, a po bokach tysiąc mil piany. Zawsze mówiła: „Wiem, że takie lubisz”, a to była nieprawda, bo poprzednim razem powiedział jej, że takiego nie lubi.

Tom pięciu powieści

Książka składa się z tomu zawierającego pięć płynnie następujących po sobie powieści skupionych wokół głównego bohatera. Z całą pewnością literatura nie należy do łatwych i lekkich. Już sama tematyka uzależnień jest ciężkim kawałkiem tematu. Osobiście potraktowałabym ten przykład jako możliwość obserwacji i próby zrozumienia osoby borykającej się z problemem uzależnienia. Dzięki przedstawieniu przez autora postaci od lat dziecięcych czytelnik może zastanowić się nad pobudkami bohatera do takich decyzji i działań, a nie innych. Ponadto autor przedstawił życie arystokracji brytyjskiej od kuchni. Polecam przeczytać, jednak warto nastawić się na to, że cała opowieść liczy ponad 800 stron.

 


Za książkę do recenzji dziękujemy wydawnictwu: