„Nasza część nocy” – Mariana Enriquez

Nasza część nocy - zdjęcie główne

„Nasza część nocy” Mariany Enriquez raczej nie zawiedzie czytelników zakochanych w literaturze latynoamerykańskiej.

Nasza część nocy - okładka

Mariana Enriquez jest uznawana za jedną z ważniejszych pisarek latynoamerykańskich, porównuje się ją do Cortázara czy Márqueza. Warto też wiedzieć, że została nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera 2021 za „The Dangers of Smoking in Bed”. Niestety jeszcze nie przetłumaczono tej książki na język polski, ale w 2017 r. wydano u nas inną powieść jej autorki „To, co utraciłyśmy w ogniu”.

Za „Naszą część nocy” w 2019 r. Mariana Enriquez zdobyła prestiżową hiszpańską nagrodę Premio Herralde de Novelo. Tytuł otrzymał również wiele pochlebnych recenzji w prasie.

Dziedziczna klątwa

Ale po chwili uświadomił sobie, że Gaspar widzi to samo co on, chociaż reagował zupełnie inaczej, zamiast tego unikać – Juan był przyzwyczajony do tych zjaw i nie zwracał na nie uwagi – idzie na spotkanie, zaintrygowany. (…) Nigdy nie robił sobie zbytnich nadziei, że syn będzie normalny, ale tu, na tym korytarzu, ulotniły się one całkowicie, i Juan poczuł żałość jak łańcuch zaciskający się na szyi. Dziedziczną klątwę. Starał się udawać spokój.*

Akcja „Naszej części nocy” dzieje się w Argentynie. Główny bohater Juan razem z synem Gasparem uciekają przed Bractwem, stowarzyszeniem, które za wszelką cenę próbuje odkryć tajemnicę nieśmiertelności. Gaspar jest mu potrzebny ze względu na odziedziczone po ojcu zdolności paranormalne, jako łącznik ze światem Ciemności. 

Mrok i magia

Gaspar roześmiał się na wspomnienie o srających kotach. Potem opowiedział o królowej dżungli, która śpiewała, przechadzając się pomiędzy drzewami, i wszyscy lubili jej słuchać. Pewnego dnia nadeszli żołnierze, a ona przestała śpiewać i stała się wojowniczką. Schwytali ją, spędziła noc w zamknięciu; żeby uciec, musiała zabić pilnującego ją strażnika. Nikt nie chciał uwierzyć, że miała siłę go zabić, bo była bardzo wątła, dlatego uznali ją za czarownicę i spalili; przywiązali ją do drzewa, pod które podłożyli ogień. Ale rano, zamiast ciała znaleźli czerwony kwiat.

Dzieło Enriquez jest pełne mroku. Ugina się pod ciężarem ładunku emocjonalnego, co jest cechą charakterystyczną latynoamerykańskiej literatury pięknej. Przez tę niezwykłą historię przepływają również magia i baśniowość zakotwiczone w argentyńskich legendach i dawnych wierzeniach. „Nasza część nocy” jest ceniona także z powodu politycznych odniesień ilustrujących trudne argentyńskie realia.

Dla mnie powieść okazała się trochę zbyt brutalna, ale być może głównie dlatego, że jeszcze nie otrząsnęłam się po przeczytaniu „Czarnego Lamparta, Czerwonego wilka”. Tak duża dawka makabry jak u Marlona Jamesa potrafi zniechęcić do cięższych lektur na dłuższy czas. Z pewnością jednak nie brakuje czytelników, którzy lubią mroczne klimaty i takich zachęcam do sięgnięcia po „Naszą część nocy”.

* Wszystkie cytaty pochodzą z recenzowanej książki.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

Logo wydawnictwa Czarna Owca

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close