księżna diana

Księżna Diana była kochana przez miliony. Jej śmierć wstrząsnęła opinią puliczną i wywołała setki domysłów. Dzień, w którym zginęła w wypadku samochodowym na zawsze pozostanie w pamięci jej poddanych. W tym dniu cały świat wstrzymał oddech… Iwona Kienzler w świeżo wydanej biografii „Księżna Diana. Miłość, zdrada, samotność” przybliża nam postać tej niezwykłej kobiety. Czy naprawdę była tak anielska, za jaką jest uważana…?

 

Diana Spencer była trzecim dzieckiem swoich rodziców. Dorastała wychowywana przez nianie. Przez problemy rodzinne miała problem z samoakceptacją i niską samoocenę. Zainteresowanie, które wzbudziła w księciu Karolu zdumiewało ją samą. Po tym, jak przyjęła jego oświadczyny, a nastepnie stała jego żoną, jej życie zmieniło się diametralnie… Nie było współczesną baśnią o Kopciuszku, chociaż swego czasu wiele osób tak uważało.

Ślub stulecia i życie w piekle

Ślub Lady Di z księciem Karolem nazywany jest ślubem stulecia. Niestety, nie zagwarantował on szczęścia młodej mężatce. Królewskie życie dalekie było od sielanki i ideału. Brak porozumienia i miłości ze strony męża, który swe serce oddał innej kobiecie, pchały Lady Di w ramiona innych mężczyzn oraz w choroby (bulimia, stany depresyjne). Księżna Diana z czasem nauczyła się jednak grać w dworskie gry i ukrywać swoje prawdziwe emocje za dworskim protokołem i maską. Została okrzyknięta ikoną mody i królową ludzkich serc, gdyż umiała wyciągnąć rękę do swoich poddanych i pomóc im, gdy tego potrzebowali. Miała też gorsze okresy, kiedy to górę brał jej trudniejszy, kapryśny charakter. We wspomnieniach najbliższych osób Lady Di nie jawi się jako święta i męczennica, lecz normalna kobieta, pragnąca miłości i uwagi męża.

Biografia pełna pikantności

Iwona Kienzler pierwszą polską biografię uwielbianej przez miliony księżnej napisała bardzo przystępnym językiem. Książkę czyta się bardzo szybko,  momentami odnosi się jednak wrażenie, że zamiast poważnej biografii, mamy do czynienia z  portalem plotkarskim. Nie mówię, że to jest złe, ale momentami zaskoczyło mnie podejście autorki do opisywanego przez nią tematu. Na plus oceniam przedstawienie księżnej Diany od samych narodzin, jej trudnej sytuacji rodzinnej, odbrązowienie jej postaci. Nie strącenie z piedestału, na którym została postawiona, ale ukazanie jej prawdziwej, ludzkiej twarzy, ze wszystkimi dobrymi i złymi humorami, pokazanie jaka była naprawde, a nie tylko powielanie jej utrwalonego przez media wizerunku.

Kiedy świat dowiedział się o tragicznej śmierci księżnej Walii, zarówno pod pałacem Buckingham, jak i Kensington, gdzie zamieszkała po separacji z następcą tronu, pojawiły się tłumy, a londyńskie chodniki pokryły się kwiatami. Telewizje z całego świata pokazywały rozpaczających ludzi, którzy opłakiwali tę niezwykłą kobietę, choć wielu nie miało okazji spotkać jej osobiście. Jej pogrzeb transmitowały niemal wszystkie stacje telewizyjne na świecie, obejrzało go około dwóch i pół miliarda ludzi, podczas gdy Matce Teresie z Kalkuty, która zmarła w tym samym tygodniu co księżna, poświęcono znacznie mniej czasu antenowego…

Ale jaka naprawdę była Diana Spencer? Czytając wspomnienia o księżnej spisane przez tych, którzy znali ją osobiście, można odnieść wrażenie, że księżnej daleko było do jej medialnego wizerunku, który zresztą sama starannie wykreowała. Jej podwładni z jednej strony utyskiwali często na jej zmienne nastroje, kiedy w mgnieniu oka przechodziła ze stanu euforii do stanu czarnej rozpaczy, humory i niesprawiedliwe traktowanie oraz wyniosłość, ale z drugiej podkreślali, że kiedy tylko chciała, potrafiła być wyjątkowo wyrozumiała i bezpośrednia. 

Książkę polecam przede wszystkim fanom biografii, a także księżnej Diany. Polecam ją także osobom, które dotąd nie interesowały się życiem królowej ludzkich serc, ale chciałaby to zmienić. Autorka w niniejszej biografii próbuje udzielić odpowiedzi na nurtujące od wypadku pytania: Czy Diana padła ofiarą spisku? Kogo naprawde kochała? Jaka była? Iwona Kienzler nie osądza w żaden sposób opisywanej postaci – zostawa czytelnikowi przestrzeń na własną interpretację i ocenę.

 

księżna Diana

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: