Czarna lista – Kerry Wilkinson

czarna lista

czarna listaCzarna lista Kerry’ego Wilkinsona to kolejny po W potrzasku tom powieści kryminalnych, w których główną bohaterką jest sierżant Jessica Daniel. Jakim zbrodniom tym razem czoła stawić będzie musiała ambitna pani detektyw?

W jednej z szemranych dzielnic znalezione zostaje ciało młodego chłopaka z raną kłutą szyi. Obecni na miejscu funkcjonariusze rozpoznają nastolatka będącego na bakier z prawem. Choć zabójstwo i osoba denata nasuwają podejrzenie, iż padł ofiarą porachunków między grupami przestępczymi, pojawia się pewien niepasujący do układanki element. Puzzel, który burzy standardowy tok śledztwa. Bowiem materiał genetyczny znaleziony przy ofierze wskazuje, że miejscu przestępstwa pojawił się ktoś, kogo na wolności być nie powinno. Przestępca doskonale znany policji. I co najistotniejsze: osadzony.

Zawiłe śledztwo

Sytuacja komplikuje się, gdy przy kolejnych dwóch zamordowanych pozostawione DNA potwierdza tożsamość odsiadującego wyrok McKenny. Co więcej, kolejni zamordowani także byli notowanymi przestępcami. Media podejmują chwytliwy temat, coraz częściej pojawiają się i coraz głośniej wybrzmiewają głosy, jakoby ktoś na własną rękę wymierzał sprawiedliwość. Jednak czy zasada zwalczania zła innym złem na pewno może być chwalebna? Zabójca nie poprzestaje w zbrodniczej malignie. Likwiduje kolejne nazwiska na stworzonej przez siebie liście. Gdy przypadkową ofiarą pada bliska Jessice osoba, bohaterka podejmuje indywidualne, alternatywne do oficjalnego śledztwo. Do kogo doprowadzi potajemnie prowadzone dochodzenie?

Mroczne motywy

„Było jeszcze ciemno, kiedy Jessica odebrała telefon z prośbą o przyjazd i obejrzenie tego konkretnego ciała. Bycie policjantką w randze sierżanta oznaczało, że dzwoniono do niej tylko wtedy, gdy działo się coś naprawdę ważnego. W ciągu mniej więcej ostatniego roku Jessica rzadko sypiała o określonych porach, ale i tak było to dość charakterystyczne, że jakiś biedak dał się zadźgać akurat podczas jednego z tych nielicznych poranków, kiedy udało jej się w miarę szybko zasnąć. Dotarła do wejścia do namiotu i zobaczyła jednego z pracowników Wydziału ds. Przestępstw Kryminalnych w papierowym kitlu. Musiano ich tu ściągnąć naprawdę wcześnie, mimo iż wydział cierpiał na notoryczne braki kadrowe i opierał się w znacznym stopniu na policyjnych ochotnikach.
   (…) – Chcesz wiedzieć, jak się nazywał ten człowiek?
 – Wiem, kto to jest – odparła Jessica. Kobieta sprawiała wrażenie nieco zaskoczonej, więc Jessica wyjaśniła: – Myślę że jakieś dziewięćdziesiąt pięć procent funkcjonariuszy policji z Manchesteru rozpoznałoby bez trudu tę anielską buźkę”.

Zdecydowanie kolejną część kryminalnych opowieści czyta się lepiej. Zarówno koncept intrygi jak i ujawnienie mordercy oraz motywu zaskakują. Tym, co skłania ku sympatii wobec autora i przyznaniu kredytu zaufania, jest jego świadomość wobec pewnych faktograficznych nieścisłości. Czym zatem zaskoczy nas Kerry Wilkinson w trzecim tomie?


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Dragon

 
 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close