Pierwsze dni w przedszkolu są stresujące i dla dzieci i dla ich rodziców. Żeby ten czas był milszy, można się do tego przygotować. Dobrym sposobem są odwiedziny podczas dni otwartych, ale warto także sięgnąć po książeczkę, która szczegółowo opowiada o dniu w przedszkolu i o tym, czego może spodziewać się przedszkolak. „Maks idzie do przedszkola” Christiana Tielmanna i Sabine Kraushaar z serii „Mądra Mysz” to doskonała propozycja dla wszystkich przyszłych i obecnych przedszkolaków.

Seria „Mądra Mysz” została stworzona z myślą o dzieciach powyżej trzeciego roku życia. Zawiera wiele praktycznych informacji dotyczących zawodów, rodziny, historii i codziennych sytuacji. „Maks idzie do przedszkola” to barwna opowieść o tym, jak Maks zostaje przedszkolakiem.

Pierwszy dzień w przedszkolu

Zanim rozpocznie się pełen zabawy i niespodzianek dzień, trzeba się do niego przygotować. Pożywne śniadanie, naszykowanie woreczka, kapci, no i ulubionej przytulanki, która doda otuchy! Następnie droga do przedszkola, a już po wejściu do środka – ogrom wrażeń. Własne miejsce na odkładanie swoich rzeczy, miła pani przedszkolanka, wielu nowych kolegów i koleżanek.

„Pani Róża i pan Krzysiek wołają dzieci do środka na obiad. Wszyscy życzą sobie smacznego.

– Nakładanie jedzenia zawsze zaczyna najmłodszy przedszkolak albo przedszkolaczka – wyjaśnia pani Róża i przesuwa miskę z makaronem w stronę Maksa i Pauliny. Maks się śmieje.

– Ale my mamy urodziny tego samego dnia!

Kucharz przynosi więc druga chochlę.

– W takim razie możecie oboje nabrać pierwsi”.

Zdenerwowanie przed rozstaniem zastąpione ciekawością nowego miejsca

W trakcie lektury dziecko dowiaduje się o tym, w jaki sposób jest zorganizowany dzień. Kiedy jest pora na śniadanie, odpoczywanie, zabawę i śpiewanie. Każda strona to barwne ilustracje i uśmiechnięte buzie. Po zakończonej lekturze lęki przed nieznanym znikną lub będą zminimalizowane, a przeważać będzie chęć poznania przedszkola. Książeczka nastroi dziecko optymistycznie, co ostatecznie przełoży się na to, że pierwsze dni bez rodziców nie będą tak trudne, jak mogłoby się wydawać na początku.


Za książkę do recenzji dziękujemy: