„Będę strażakiem” Quentin Greban

Który chłopiec nie marzył o tym, by być bohaterem, zostać strażakiem, który będzie gasił pożary? Myślę, że i wśród dziewczynek nie będzie brakowało odważnych dam, które widziałyby siebie w wozie strażackim. Rodzicom przyszłych strażaków polecam książkę „Będę strażakiem” Quentina Grebana o odważnym misiu, który także ma takie marzenia. A gdyby je wcielić w życie zanim stanie się dorosły?…

Głównym bohaterem książki jest mały niedźwiadek o imieniu Oskar. Bycie strażakiem to jego największe marzenie. Ale cóż z tego, że jeszcze tyle będzie musiał poczekać. Chociaż ma swój „mundur” i wóz strażacki z pedałami, raczej nieprędko włączy syrenę i pojedzie pomagać. Co rusz słyszy wycie syreny, ale nie może nic zrobić, by jechać z załogą strażaków.

Igranie z ogniem

Oskar tak bardzo chciałby pomóc prawdziwym strażakom, aż pewnego dnia, kiedy jego frustracja sięga zenitu, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie wyruszyć na miasto w nadziei, że będzie mógł dowieść swoich strażackich umiejętności. Chociaż bardzo się stara, jego wysiłki nie zostają docenione… w końcu kto będzie się cieszył z tego, że „strażak” zgasił świeczki na torcie oblewając wszystkich wodą. Przygód tego typu jest więcej, aż ostatecznie Oskar znajduje się w prawdziwym niebezpieczeństwie. Dopiero wtedy mały miś rozumie, że bycie strażakiem, to coś więcej niż posiadanie munduru i chęci. Że to trudna praca dla zawodowców.

Dla przyszłych strażaków i nie tylko

Książka jest nieco humorystyczna, ma ciekawą akcję i jest bardzo kolorowa. W sam raz dla dzieci w wieku przedszkolnym. Ilustracje są przyjemne w odbiorze, podobnie jak treść. Dlatego też „Będę strażakiem” ma szansę stać się jednym z bestsellerów w domowej biblioteczce przedszkolaka.

„Jednak pedałował tak szybko, że nie zauważył zbliżającej się furgonetki sprzedawcy lodów.

- Oooojjjj! Co ja narobiłem?!

- Najwyższy czas wracać do domu… - pomrukiwał niedźwiadek. Oczywiście najpierw pomógł sprzedawcy lodów posprzątać cały bałagan…”

A jak posprzątał? Domyślcie się albo przeczytajcie „Będę strażakiem”!


Za książkę do recenzji dziękujemy: