„Zamiana” – Beth O’Leary

Zamiana, Beth O'Leary, okładka na tle zapisanej odręcznie kartki papieru

„Zamiana” to kolejna, po „Współlokatorach”, powieść Beth O’Leary. Moim zdaniem jeszcze lepsza.

Zamiana, Beth O'Leary, okładka, dwie pary drzwi„Współlokatorzy” zostali bardzo dobrze przyjęci przez krytyków i czytelników. Wydawałoby się, że Beth O’Leary trudno będzie przebić swój literacki debiut. Tymczasem okazało się, że jest to jak najbardziej możliwe. „Zamiana” wciągnęła mnie bez reszty.

Punkt zwrotny

Przysięgam, myślałam, że umrę na tym spotkaniu. Kiedyś na studiach przeżyłam atak paniki, ale tym razem było znacznie gorzej. Nigdy do tego stopnia nie straciłam panowania nad sobą. Czułam się tak, jakby mój strach zaczął żyć własnym życiem: nie był już twardym guzem, ale wyrosły mu macki, które zaciskały się na moich nadgarstkach i kostkach i sięgały do gardła. Serce biło coraz szybciej, jak gdyby przestało być częścią mojego ciała i zmieniło się w uwięzionego ptaka, który tłucze się jak oszalały o klatkę żeber. 

Atak paniki na służbowym spotkaniu Leeny zaważa na jej przyszłych losach. Przyzwyczajona do sukcesów zawodowych i ciężkiej harówy, bardzo źle odbiera przymusowe wysłanie na dwumiesięczny urlop, które jest konsekwencją jej załamania. Okazuje się, że praca nie jest lekiem na depresję po śmierci siostry. Ukojenia należy szukać gdzie indziej. Tylko gdzie?

Z Londynu na wieś, ze wsi do Londynu

Przyparta do muru uznaje, że inne otoczenie i tryb życia mogą być strzałem w dziesiątkę. W związku z tym proponuje babci Eileen nietypową zamianę – na czas urlopu Leena przeniesie się do babci na wieś, a Eileen zamieszka w londyńskim designerskim mieszkaniu wnuczki. 

Żeby zapewnić Leenie zajęcie, starsza pani postanawia obarczyć ją częścią własnych obowiązków. Niektóre są pozornie proste, na przykład wyprowadzenie psa sąsiadów na spacer raz w tygodniu. Jednak urządzenie pierwszomajowego festynu nie jest już takim hop siup. Zwłaszcza gdy na wstępie zraża się do siebie ważną członkinię komitetu organizacyjnego.

Eileen również czeka poważne wyzwanie – znalezienie sobie partnera przez portal randkowy. Z drobną pomocą współlokatorów wnuczki wkrótce zaczyna sobie świetnie radzić. Przy okazji dokonuje cudu i integruje hipsterskich, zdystansowanych mieszkańców loftu (starej drukarni), w którym przyszło jej mieszkać przez najbliższe tygodnie. Przypomina im także nie tylko o potrzebach, ale w ogóle o istnieniu sąsiadów seniorów, dla których zaczyna urządzać wspólną przestrzeń otwartą też dla innych staruszków z okolicy.

Wszystko w jednym

„Zamiana” jest powieścią z jajem, dowcipną i błyskotliwą. Fantastycznie się czyta, potrafi rozśmieszyć i skłonić do refleksji. Pojawiają się w niej ciężkie tematy, takie jak śmierć, przemoc domowa czy zdrada, ale nie przytłaczają. No i, jak w każdej porządnej komedii romantycznej, możemy liczyć na ekscytującą historię miłosną.    


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Albatros logo albatros na tle słońca czarno-biała grafika

 

„Zamiana” – Beth L’Leary

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close