W połowie kwietnia ukazała się długo wyczekiwana kolejna część cyklu „Siedem Sióstr” Lucindy Riley. „Siostra Słońca” zabiera czytelnika w fascynującą podróż do Kenii.

Siostra Słońca  okładka afrykański step w tle i astrolabium na pierwszym planiePierwszy tom „Siedmiu Sióstr” opublikowano w 2014 r. Polskie tłumaczenie wyszło trzy lata później nakładem Wydawnictwa Albatros. Bardzo udany przekład zawdzięcza Marzennie Rączkowskiej i Marii Pstrągowskiej. Natomiast dwie ostatnio wydane powieści czyli „Siostra Księżyca” i „Siostra Słońca” zostały wzięte na warsztat już przez inną tłumaczkę – Annę Esden-Tempską, która moim zdaniem równie dobrze wywiązała się z zadania.

Tytułowe siostry to pozornie przypadkowa zbieranina dziewczyn adoptowanych w wieku niemowlęcym przez tajemniczego mężczyznę zwanego Pa Saltem. Każdą z nich przybrany ojciec nazwał imieniem pochodzącym od mitologicznej Plejady. Niestety siódmej siostry – Merope – nigdy nie udało się znaleźć.

Elektryzująca Siostra Słońca

„Siostra Słońca” dotyczy najmłodszej siostry – Elektry D’aplièse. Elektra jest najbardziej niepokorną z sióstr. Szalenie energetyczną, zmagającą się z częstymi wybuchami złości. Uzależniona od alkoholu i narkotyków, rozpaczliwie potrzebuje drogowskazu w życiu.

Plejady na nocnym niebie
Plejady na nocnym niebie (źródło: Wikipedia.pl)

Mogłoby się wydawać, że znana na całym świecie bajecznie bogata supermodelka nie powinna mieć żadnych problemów. Tym bardziej, że została wychowana w luksusowych warunkach w domu pełnym miłości. Tymczasem paradoks nieszczęśliwej celebrytki dotyka i ją.

Czy wsparcie bliskich, nowa miłość i układające się w zadziwiającą całość puzzle historii biologicznej rodziny Elektry pozwolą czarnoskórej piękności odbić się od dna?

Koktajl multikulti

Kenia, trzy żyrafy przy wodopoju
Kenia – żyrafy gaszące pragnienie (źródło: Morguefile.com, autor: biberta)

Cykl „Siedem Sióstr” jest romansidłem, ale na niezłym poziomie. Duży szacunek wzbudza prawdziwie mrówcza praca autorki w zakresie zbierania materiału do książek. Każdy tom opowiada o wybranej siostrze i jej pochodzeniu, a siostry D’aplièse różnią się od siebie jak ogień i woda. Mają odmienne zainteresowania, talenty i charaktery, zaś przeszłość osadzoną w innych realiach geograficznych i kulturowych.

Lucinda Riley musiała dokonać tytanicznego wysiłku, żeby tak wiarygodnie odmalować życie w roztańczonym Rio de Janeiro, wśród norweskich fiordów czy – tak jak w przypadku „Siostry Słońca”– na gorących afrykańskich stepach. I chyba właśnie dzięki tej różnorodności powieści Riley wciągnęły mnie do tego stopnia, że dosłownie nie mogłam oderwać się od czytania. Zarwałam tym samym kilka nocy, ale zdecydowanie było warto.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Albatros logo albatros na tle słońca czarno-biała grafika