Sinobrody – Kurt Vonnegut

sinobrody

sinobrodySinobrody Kurta Vonneguta to piękna opowieść o życiu kompletnym. Nawet jeśli nie wszystko ułożyło się tak jak powinno, a niektórych ważnych osób zabrakło obok, spełnienie ma swój inny, szczególny wymiar. I jak to u Vonneguta – nie jest wolne od absurdu ściśle powiązanego z czarnym humorem. Ale i nostalgią.

Rabo Karabekian powielił historię legendarnego Sinobrodego mianując się baśniową postacią swoich czasów. Podobnie jak bohater Charlesa Perraulta pilnujący swej komnaty, vonnegutowski starzec strzeże pilnie swej tajemnicy. Treści życia skrytej w ziemniaczanym schowku.

W okowach rezygnacji

Karabekian jest człowiekiem, który w pobieżnym sensie osiągnął wszystko, co osiągnąć należałoby dla widocznego i docenianego z zewnątrz prestiżu. Zrodzony z matki, która powinna przeżywać traumę, a jednak przejął owo odczuwanie ojciec, mimo ormiańskiego pochodzenia, doświadczenia wojny i okaleczenia został malarzem. Czołową postacią – choć nurt niejedną czołową postać posiadał – ekspresjonizmu abstrakcyjnego. I abstrakcji doprawdy w losach bohatera nie brakuje. Jak łatwo od aktywizmu, życia buzującego  czynami  przechodzi się do postawy sygnowanej rezygnacją? Oto tytułowy Sinobrody z pozycji miernego w swoim mniemaniu artysty stał się wyśmienitym kolekcjonerem dzieł sztuki. I zdecydowanie potrafiłby osiąść w swym wygodnym położeniu. W willi okraszonej obrazami i zwieńczonej mieszkańcami – nieszczególnie hołubiącą go pomocą domową ostałą w spadku po zmarłej żonie.  Mógłby oddać się refleksyjnej kontemplacji, wszak bogate wspomnienia Karabekiana nie pomijają nawet osoby Marka Rothko. Mógłby naprawdę rozkoszować się biernością, gdyby nie incydent na plaży i pytanie pięknej, lecz irytującej wdowy: „Jak umarli pańscy rodzice?”.

A gdyby tak jeszcze…?

Pod wpływem natrętnej i seksownej Circe Berman, której zaproponował gościnę, a która zdecydowała się zamieszkać u bohatera i dręczyć statecznego już ducha, Rabo narażony zostaje na rewolucję. I ze strachu oraz w poczuciu zdominowania przez drażniącą przybyszkę, pod naporem kobiety zaczyna pisać autobiografię. Tworzony pamiętnik ustawicznie czytany przez wścibską lokatorkę, wbrew chronologii, jednak pieczołowicie odmalowuje życie Karabekiana. Człowieka, za którym jak cień podążało poczucie przeciętności i totalnej średniości wyzierającej z każdego przejawu życia; choć przeszłość niegdysiejszego malarza zadaje temu kłam. Wśród każdego aspektu  kontrolowanego przez wdowę, jedna tajemnica gospodarza konsekwentnie jej umyka. Co takiego znajduje się w ziemniaczanym schowku, do którego dostęp ma jedynie Rabo?

Pod prąd

„- Z technicznego punktu widzenia nie ma dla ciebie rzeczy niemożliwych. Rozumiesz? […]
– Nie mogę się zorientować, czy mnie pan przyjął do szkoły czy nie – przyznałem.
– Nie, nie przyjąłem cię – odparł. – Byłoby to nie w porządku wobec nas obu.
Wpadłem w gniew.
– Skreślił mnie pan na podstawie jakiejś dętej teorii, którą pan przed chwilą wymyślił – zaprotestowałem.
– Nie, nie, nie. Skreśliłem cię, zanim mi przyszła do głowy ta teoria.
– No to na jakiej podstawie, jeśli nie na tej?
– Na podstawie pierwszego rysunku z twojej teczki. Wiesz, co z niego wyczytałem? >>Oto człowiek pozbawiony namiętności<<. Zadałem sobie wtedy to samo pytanie, które teraz zadam tobie: >>Po co miałbym go uczyć języka malarstwa, skoro najwyraźniej nie istnieje nic, o czym on koniecznie chce mówić?<<”

Chociaż Sinobrody zdecydowanie wpisuje się w specyficzny rodzaj pisarstwa Vonneguta, rezonuje nieco innym rodzajem nostalgii i spełnienia. Czy prawdziwe magnum opus może  skrywać się w najbardziej prowizorycznej skrytce? I w jaki sposób umknąć Bogu przeżywając antyepifanię?


Za książkę do recenzji dziękujemy:

wydawnictwo zysk i s-ka

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close