Sięgając po kolejną pozycję z rodzaju literatury faktu utwierdziłam się w przekonaniu, że rzeczywiste postaci godnie dotrzymują kroku fikcyjnym bohaterom. Powieść, której scenariusz napisało życie potrafi być nie mniej fantastyczna i fascynująca.

 

Rut Dajan

O Rut Dajan najczęściej mówi się w kontekście jej małżeństwa z Mosze Dajanem, następnie za sprawą powołanego przez nią Domu Mody Maskit. Izraelka najczęściej postrzegana jest jako „żona swego męża”, znakomitego generała zaprawionego w bojach bliskowschodnich, polityka i bohatera żydowskiego. Anthony David odczarował jej oblicze oddając głos i przyznając należne pierwszeństwo. Ukazał silną, niezależną kobietę będącą spoiwem relacji rodzinnych, która ostatecznie zdecydowała się na rozwód z niewiernym mężem. Przede wszystkim jednak przedstawił osobowość, która dzięki modowemu wizjonerstwu miała możliwość zatrudnienia kobiet z terenów okupowanych, a poprzez śmiałą relację z Raymondą Tawil zaangażowała się w działania pokojowe między Izraelem a Palestyną.

 

Raymonda Tawil

Poznając losy Palestynki zdziwiłam się, że nie było mi dane dotąd słyszeć o nieprzejednanej wojowniczce nieustępującej w niczym – poza rozgłosem – Orianie Fallaci. Dlaczego w tymże duecie tak bardzo do siebie podobnych bezkompromisowych burzycielek głośno mówiących prawdę tylko włoska dziennikarka zyskała tak wiele rozgłosu? Niemal niemożliwe jest odnaleźć jakąkolwiek polskojęzyczną publikację poświęconą Tawil. Po niniejszej lekturze zupełnie nie rozumiem takiego stanu rzeczy. Pisarka, represjonowana działaczka polityczna i społeczna, niezwykle kobieca, by nie rzec: seksowna feministka, którą sam Jasir Arafat (notabene, przyszły zięć), przywódca Organizacji Wyzwolenia Palestyny – „reprezentacji” dążącej do powołania niepodległego państwa nazwał „odważną bojowniczką”. Co więcej: przyjaciółka Izraelki zawzięcie postulująca bezkonfliktowe współistnienie narodów.

 

„Gdy Rut zbliżyła się do niej na tyle, że mogła wyczuć zapach jej jaśminowych perfum, Raymonda, na swoich wysokich obcasach przewyższająca większość żołnierzy, powiedziała jej kilka słów do słuchu w języku hebrajskim, którego nauczyła się w Hajfie jako dziecko od żydowskich przyjaciół. Odkąd w latach pięćdziesiątych słyszała doniesienia radiowe o masakrach, Mosze jawił się jej jako złowrogi cyklop. Zamiast niego zaatakowała jego żonę.

– Jak pani śmie tu wchodzić i udawać, że troszczy się pani o dzieci! Czy pani wie, co z nami wyprawia pani mąż?

Rut zachwyciła się tą odwagą godną Amazonki, ale zbyła zarzuty.

– Chyba się nie znamy – zaczęła, trzymając w ręku lalkę Barbie – ale powinna pani wiedzieć… – potrząsała lalką w kierunku Raymondy, aż powieki nad szklanymi oczami Barbie trzepotały z każdym ruchem jej ręki – że poślubiłam rolnika, a NIE generała. Niech mnie pani nie obwinia za wszystkie te… te okropieństwa. – Raymonda obserwowała, jak do oczu generałowej napływają łzy. Zacisnęła zęby. Podała Rut chusteczkę, ale nadal obstawała przy swoim.

 – Cóż, ten pani wieśniak zmienia nasze życie w piekło. Pani mąż wydaje rozkazy, by strzelać do dzieci, a pani przynosi zabawki! Niech się pani wynosi z Palestyny!

 – Na miłość noską, NIE JESTEM Moszem Dajanem”.

 

Istotnie, Rut nie była swoim małżonkiem, a pierwsze spotkanie pań w 1970 roku stało się zarzewiem nie tylko trwałej, niesamowitej przyjaźni, ale i pewnego rodzaju autonomii Izraelki, która odtąd wraz ze wsparciem Raymondy mogła poświęcić się mówieniu o konflikcie, ograniczeniu praw, i dramacie pojedynczych członków narodów.

 

Najważniejszy jest człowiek

„Nieprawdopodobna przyjaźń” Anthony’ego Davida, amerykańskiego pisarza żyjącego w Jerozolimie to wartka, pełna akcji powieść skomponowana na bazie dzienników, wywiadów i wspomnień pozyskanych z dwóch „obozów”. Historie obu kobiet wyrosłych z cenionych rodów: izraelskiego oraz palestyńskiego, zdawałoby się, nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego poza niemal permanentnym stanem wojennym – tłem tragicznych zdarzeń, ponad którymi postanowiły działać. Palestyna miała Jasira Arafata w ciemnych, przeciwsłonecznych okularach, Izrael miał Mosze Dajana z czarną przepaską na oku. Palestyna chełpi się Raymondą Tawil, obecnie 79-letnią aktywistką, Izrael szczyci się Rut Dajan, nadal zaangażowaną 102-latką (!). Przedstawicielki zwaśnionych narodów zgodnie twierdzą, iż najgroźniejszymi broniami, których obawiają się zainteresowane strony konfliktu są relacje międzyludzkie oraz empatia, które mogłaby zrodzić się między odseparowanymi obywatelami, jeśli ci zyskaliby wreszcie możliwość wyjścia poza granice.

Lektura jest o tyle bogata, iż poza losami Dajan i Tawil otrzymujemy rzeczowy, wypreparowany wgląd w dzieje Bliskiego Wschodu. Dodatkowo, co szczególnie spodobało mi się, książka stanowi doskonałą okazję do przypomnienia sobie nazwisk takich jak Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir, Hajle Syllasje, Icchak Rabin, czy  chociażby Golda Meir. „Nieprawdopodobna przyjaźń” powinna zainteresować zarówno czytelników parających się historią, polityką, literaturą biograficzną, jak i odbiorców wierzących, iż prawdziwa przyjaźń ma w sobie specyficzną dozę magii, a rzeczywistość bywa znacznie ciekawsza, mniej prawdopodobna niż niejeden scenariusz fantastyczny.

 

 


 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Kobiecemu

 

*Zawarte cytaty pochodzą z niniejszej lektury.