Gdy Lewis Carroll pisał „Alicję w Krainie Czarów” przez myśl mu nie przeszło, że tworzy dzieło kultowe, które doczeka się wielu ekranizacji i tłumaczenia na wiele języków. Nie ma chyba na świecie dziecka, które nie znałoby przygód Alicji i Szalonego Kapelusznika. Ale „Alicja w Krainie Czarów” nie jest książką tylko dla dzieci. To uniwersalna opowieść dla czytelników w każdym wieku. Dzięki wydawnictwu Poltext możemy powrócić raz jeszcze do Krainy Czarów i… poćwiczyć nasz angielski.

Napisana ponad 15o lat temu książka do dziś ma rzesze wiernych fanów. I wciąż przybywa jej nowych. Któż bowiem by nie chciał, chociaż na chwilę, zatopić się w Krainie Czarów, napić herbatki z Kapelusznikiem, gonić zaczarowanego zająca czy rozegrać partyjki krykieta z Królową. Wystarczy tylko napić się z buteleczki z napisem „WYPIJ MNIE”, by przeżyć przygodę życia…

Czytanie w oryginale

Od niedawna jedno z najsłynniejszych arcydzieł literatury światowej dostępne jest w wersji polsko-angielskiej. Książka przeznaczona została na poziom B1, czyli średniozaawansowany. Śmiało mogą po nią sięgać osoby, które niedawno rozpoczęły swoją przygodę z językiem angielskim. Jeśli będą mieć problem ze zrozumieniem jakiegoś słówka, to wystarczy, że spojrzą na zamieszczone na marginesach wyjaśnienia trudniejszych wyrazów. Ponadto każdy rozdział kończy się krótkim tekstem sprawdzającym, ile zrozumieliśmy z danego rozdziału. Autorzy książki poświęcili osobny dział gramatyce, która wszystkim uczącym się obcego języka nastręcza nie lada problemów. Dzięki „Alicji w Krainie Czarów” z angielskim wiele zagadnień gramatycznych stanie się dla nas „a piece of cake”.

Dla osób lubiących zagadnienia i anegdotki z zakresu historii i kultury autorzy również przygotowali wiele ciekawych smaczków, które uprzyjemnią lekturę. Na końcu książki znajduje się słowniczek, do którego zdarzyło mi się kilka razy spojrzeć, a ćwiczenia porządkujące wiedzę pomogły mi zapamiętać pewne utarte sformułowania. Dodatkowo wydawnictwo zamieściło w książce kod, który umożliwia bezpłatne pobranie wersji audio, co pozwala „osłuchać” się z językiem.

Jeśli chcecie poćwiczyć swój angielski, ale boicie się czytać w oryginale, to śmiało polecam wam właśnie „Alicję w Krainie Czarów” z angielskim. Czyta się ją dość łatwo, nie jesteśmy więc zniechęceni tym, że nie rozumiemy tekstu. Im więcej praktyki zdobędziemy, tym łatwiej będzie nam wskoczyć na kolejny poziom w nauce języka obcego.


  Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: