Przed nami trzecie, przedostatnie spotkanie z niezwykłą, pełną determinacji Mią Saunders, dziewczyną walczącą o normalne życie dla swoich bliskich. Sięgnijcie po książkę i dajcie się zaskoczyć autorce.

Mia Saunders jest na półmetku pracy, która ma pozwolić jej spłacić ogromny dług ojca. Oddała już pół miliona dolarów, drugie tyle jeszcze przed nią. Co ją spotka tym razem? Poprzednie trzy miesiące Mia spędziła kolejno w Bostonie, u boku basebolisty Red Sox, Masona „Mace’a” Murphy’ego, na Hawajach, będąc fotomodelką prezentującą stroje kąpielowe, aż w końcu trafiła do Waszyngtonu, by być towarzyszką pewnego polityka.

Druga połowa roku zapowiada się równie pasjonująco. W lipcu ma być gwiazdą w teledysku znanej hip – hopowej postaci z Miami, czyli rapera o pseudonimie Latin Lov – ah. Sierpień spędza w Teksasie odgrywając rolę zaginionej siostry potentata naftowego i kowboja, Maxwella Cunninghama, gdyż ma on rok na odnalezienie krewnej, by nie stracić połowy swojego imperium. We wrześniu znajdzie się w Vegas, gdzie nastąpią nieprzewidziane komplikacje.

Trzeci tom perypetii Mii Saunders, to kolejne trzy miesiące z jej życia. Kolejne miesiące zbliżające ją do uwolnienia się z rąk groźnego Blaine’a. Wydawać by się mogło, że po pierwszej połowie roku, w tej drugiej będzie równie spokojnie, bez większych komplikacji. Nic bardziej mylnego. Audrey Carlan wprowadza kolejny element zaskoczenia (za wyjątkiem oczywiście kolejnych klientów i ich zleceń) i mocno miesza w życiu Mii. Wydawało się Wam, że reszta roku pójdzie gładko? Myliliście się. Autorka zaskoczyła mnie swoimi pomysłami naprawdę mocno.

Jeszcze nigdy nie należałam do nikogo w takim stopniu, teraz jednak rozumiałam, dlaczego ludzie byli do tego zdolni. Całkowicie oddawali się osobie, którą kochali. Świadomość, że jest się czyimś wyborem, czyimś światłem, dobrym zakończeniem gównianego dnia, dawała mi siłę, której nie można było mi odebrać. Zawsze będę ją miała, a ta miłość oświetli mi drogę do domu.

W trzecim kwartale fanki Wesa Channinga, pierwszego klienta Mii, będą mogły poczuć się zadowolone. Ten surfer o blond włosach pojawi się tutaj dość często i również sporo namiesza w życiu Mii. Nie mogę się już doczekać października, gdyż wówczas w księgarniach pojawi się ostatnia część perypetii Mii. Jestem ogromnie ciekawa jak zakończy się ten szalony dla młodej dziewczyny rok.

Ta seria zdecydowanie skradła moje serce i to od pierwszego opisanego miesiąca. Pokochałam Mię jak własną siostrę. Jej decyzje, poświęcenie dla bliskich, czyny, których dokonuje, są godne pochwały. Nie boi się ryzykować ani podejmować się niebezpiecznych rzeczy. Audrey Carlan pokazała również, jak wiele można w życiu dokonać mając przy sobie, bliżej lub dalej, prawdziwych, wiernych, oddanych przyjaciół oraz rodzinę.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu