„Susza” – Jane Harper

„Susza” to historia o bolesnej przeszłości, która  musi w końcu w końcu wyjść na jaw.

Agent federalny Aaron Falk wraca do ogarniętej suszą Kiewarry na pogrzeb swojego najlepszego przyjaciela. Gdy dwadzieścia lat wcześniej Falk został oskarżony o morderstwo, to właśnie Luke zapewnił mu alibi. Po tamtych wydarzeniach, w atmosferze podejrzeń, Falk wraz z ojcem uciekł z miasteczka. Wiele lat później okazuje się, że jest ktoś, kto ma pewność, że kluczowe zeznanie było kłamstwem.

Przy wsparciu miejscowej policji Falk próbuje odkryć, co spotkało Luke’a. Kiedy pełen obaw agent rozpoczyna śledztwo, głęboko skrywane tajemnice i kłamstwa wracają ze zdwojoną siłą. Bardzo szybko przekonuje się, że małe miasteczka zawsze skrywają wielkie tajemnice…

Kiedyś

Młodzi ludzie, przyjaciele. Pierwsze miłości i pocałunki. Beztroska. Jednak pewnego razu ginie dziewczyna. Jej ciało zostaje znalezione w rzece, a nikłe tropy wskazują na Falka. Młody chłopak jest wystraszony, nie zabił, ale nie umie się obronić.  Z pomocą przychodzi mu najbliższy przyjaciel.  Falk nie pyta o powody, tylko przyjmuje pomoc.

Teraz

Aaron Falk jest dorosłym mężczyzną, który bolesną przeszłość zostawił za sobą. Przyjeżdża na pogrzeb przyjaciela. Odlicza godziny do wyjazdu. Tylko siedemnaście godzin i zniknie stąd ponownie. Na kolejne dwadzieścia lat, albo i dłużej. Jednak prośba rodziców zmarłego przyjaciela powoduje, że trochę wbrew sobie, zostaje i próbuje ustalić co się wydarzyło.

Susza

Tytułowa susza potęguje działanie tej brudnej historii. Czuje jak piasek sypie mi w oczy, jak uwiera mnie gorąco i mam już dość.  Prawdą jest, że małe miasteczka mają swoje tajemnice, do których nie chcą nikogo dopuścić. Przeszłości nie można jednak cofnąć i wymazać, tylko w końcu trzeba stawić jej czoło.

To moje pierwsze spotkanie z Jane Harper, ale zdecydowanie zaliczam je do udanych. Mistrzowskie zagrania na uczuciach, intryga zbudowana wielowarstwowo i do tego duszna tajemnica z przeszłości. 

Na podstawie książki powstał film, o tym samym tytule, z Ericem Baną w roli głównej. 


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Czarna Owca.

 

Logo wydawnictwa Czarna Owca

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close