„Gwiazdy Oriona” Aleksandra Sowy zabierają nas w fascynującą podróż polskimi ulicami doby PRL-u, ulicami pełnymi brudu, zła i brutalności. Jeśli jesteście miłośnikami krwawych historii inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami, z pewnością zainteresuje was ta czytelnicza pozycja!

"Gwiazdy Oriona"„Gwiazdy Oriona” to propozycja idealna na długie, deszczowe wieczory, które właśnie nastały. Stanowi początek serii astronomicznej, której głównym bohaterem jest Emil Stompor. Wyobraźcie sobie zadymiony, brudny Śląsk i zagłębie schyłku PRL. Okres transformacji społecznej, w którym milicja przekształca się w policję. Młody policjant ma za zadanie, nowatorskimi jak na tamte czasy sposobami, wspomóc działania swoich kolegów i pomóc w schwytaniu niebezpiecznego seryjnego mordercy, który obrał sobie za swój cel kobiety o rudych włosach. Jedną z ofiar zostaje bratanica premiera, co jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę wokół śledztwa.

Niezwykły realizm

Warto podkreślić, że pisanie nie jest jedynym i głównym zajęciem autora. Na co dzień pisarz kryminałów pracuje jako… policjant. Pozwala mu to oddać jak najwierniej realia policyjnego środowiska. Soczysty, wyrazisty często wulgarny język ukazuje żargon, jakim posługuje się ta grupa zawodowa. Możemy obserwować od „wewnątrz” zachodzące strukturalne zmiany oraz to, jak odbijają się one na przedstawicielach starego porządku. Opisy miejsc zbrodni są szczegółowe. Czytając je, przed naszymi oczami pojawiają się niepokojące obrazy pełne detali i brutalności. Mamy wrażenie, że nie jest to czysta fikcja i wyobraźnia autora, a rekonstrukcja jakiegoś prawdziwego zdarzenia, którego Sowa jako policjant był świadkiem.

Poznaj lepiej mordercę

W „Gwiazdach Oriona” akcja toczy się dwutorowo. Z jednej strony obserwujemy pracę policji, poznajemy bliżej głównego bohatera Emila Stompora i jesteśmy świadkami jego przemiany. Z drugiej strony autor pozwala nam również poznać mordercę. Retrospekcje odsyłają nas do czasów jego dzieciństwa naznaczonego bólem i cierpieniem. Widzimy, skąd bierze się jego niechęć do rudowłosych kobiet, odkrywamy jakie motywacje kryją się za jego zbrodniczymi działaniami.

Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami!

Postać mordercy z książki przeraża. Groza staje się jeszcze większa, gdy uświadomimy sobie, że autor, konstruując tego bohatera, inspirował się dwójką prawdziwych seryjnych morderców: Wampirem z Zagłębia i Wampirem z Bytomia, znanego również pod pseudonimem Frankenstein. Osoby te swego czasu wstrząsnęły opinią publiczną w Polsce i zapłaciły za swoje zbrodnie życiem. Nic więc dziwnego, że stały się inspiracją do skonstruowania postaci mordercy przez Aleksandra Sowę. Kryminały oparte na faktach przerażają jeszcze bardziej niż te stworzone tylko w głowie pisarza. Świadomość, że mordercy żyjący na Śląsku działali według takiego samego modus operandi, jak ten z książki przyprawia o dreszcze.

Upadek młodego idealisty

Mocnym punktem prozy Aleksandra Sowy oprócz uderzającego swoją brutalnością realizmu są również rewelacyjnie zarysowane postaci z krwi i kości. Na szczególną uwagę zasługuje Emil Stompor. Poznajemy go jako młodego idealistę o ponadprzeciętnej inteligencji. Ukończył on psychologię oraz prawo i ma wykorzystać swoją wiedzę do tego, by schwytać mordercę. Okazuje się jednak, że nie jest on zbyt miło przyjęty przez orędowników tradycyjnych metod policyjnych. Emil musi przetrzeć szlaki nowym metodom profilowania seryjnych morderców.

Stompor niczym Starling

Emil Stompor z książki „Gwiazdy Oriona” przypomina bardzo Clarice Starling Thomasa Harrisa z klasycznego już thrillera „Milczenie Owiec”. Bohaterka na początku swojej kariery trafia na staż do sekcji behawioralnej FBI. Zmaga się tam ze sceptycyzmem osób, które nie są przekonane do wykorzystywania innych niż klasycznie przyjętych metod. Dodatkowo jest dyskryminowana ze względu na swoją płeć. Emil Stompor co prawda nie zmaga się z dyskryminacją na tle płciowym. Jednak i tak nie ma łatwego zadania. Musi przekonać do swojej osoby „starych wyjadaczy”, którym nie w smak słuchanie młodego policjanta, próbującego schwytać mordercę przy pomocy psychologicznych działań.

„Gwiazdy Oriona” to mocny kryminał, który docenią jednakowo fani gatunku, jak i miłośnicy dobrej, trzymającej w napięciu prozy. Książka przeraża swoim realizmem, plastycznością krwawych opisów i świadomością tego, że inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Bardziej wrażliwi czytelnicy mogą mieć problem z brutalnością niektórych scen czy siarczystym niestroniącym od wulgaryzmów językiem. Jako miłośniczka dobrych kryminałów gorąco polecam tę pozycję czytelniczą!


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu